Moi mili zaglądacze:

sobota, 17 sierpnia 2013

kolejne "smieci"- stara taca

drugi nabytek boczowski- zdezelowana stara taca, ranty drewniane, wnętrze z drukowanej blachy, mocno poprzecierane:

 
Podobnie jak w przypadku walizki, została tylko umyta.
 
Brak jednego uchwytu absolutnie nie przeszkadza, bo taca z założenia była tylko "ku ozdobności":
 
 

stanęła na półeczce w dolnym WC:


Pewnie niejeden z moich gości popuka się w czoło widząc taką dekorację:


ale mi się podoba:

mam nadzieję, że choć części z Was także.


całuski serdeczne i miłego weekendu
ystin
♥

czwartek, 15 sierpnia 2013

Walizkowy up-date

Szybciutko, jedno zdjęcie, bo troszkę pozmieniałam:
:


dwie walizki to już coś prawie piramidka. ( drewnianą walizę pokazywałam TU)

całuski
J.

środa, 14 sierpnia 2013

Znowu waliza....

zakupiona oczywiście na śmieciach w Boczowie. Stan idealny.


Tekturowa, a jak , ale za to z bambusowymi wzmocnieniami, metalowymi okuciami, wykończona skórą.
Praktycznie tylko ją umyłam.


Środek też bez zarzutu :

Marzy mi się oczywiscie piramidka z takich walizek, ale niestety to troszkę kosztowny interes, może w przyszłym roku coś dokupię...
Na razie jako substytut piramidki, zrobiłam taką dekorację:


która stanęła w sypialni za komodą ( która, tak na marginesie, jest ikeowskim przewijakiem moich chłopaków...).



Wyprawa do Boczowa ( i poprzedzający ją babski wieczór:-)))) była jasnym punktem na tym wyjeździe, bo tak się odzwyczaiłam od pobytu w bloku ( dwa pokoje mieszkania moich rodziców dla dodatkowych 4 osób to lekki dramat...), że miałam niezłe schizy........

Na śmieci wybrałam się  się w doborowym towarzystwie moich starych ( w sensie stażu, brońbóg nie wieku:-))) przyjaciółek Moniki i Pauliny, wiec było to baaardzo przyjemne! Pośmiałyśmy się jak za dawnych czasów♥
Jeszcze coś tam przytachałam, ale to będę powolutku pokazywać, żeby nie zanudzać.

miłego długiego weekendu
całuski
ystin
♥


PS. malowac komodę na biało, czy nie malować???????????

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

"szczęście" leci do:

osoby, która jako ósma  ( z 13) wyraziła chęć brania udziału w zabawie -  w losowaniu pomógł i tym razem interenet:




 a jest nią, według moich kalkulacji:



Iwonko, czekam na  adres do wysyłki.

To tyle na dzisiaj , bo wczoraj wróciliśmy wieczorem,  muszę więc dzisiaj wszystko odgruzować ...

Mam nadzieję, że już wieczorkiem "siędę" sobie do Waszych blogów.

całuski
♥♥♥
j.

czwartek, 1 sierpnia 2013

skleroza nie boli

ale  trzeba się nachodzić...
oj nachodziłam Ci się ja , nachodziłam, bo zapomniałam gdzie położyłam naszyjnik od Flory, która odwiedziła mnie już jakiś czas temu i przyniosła ten piękny podarek:




Na szczęście jednak czasem wycieram kurze i okazało się, że wylegiwał się na książkach, niewidoczny z dołu....
No ale już go mam., obnaszam z dumą  i się chwalę , bo jest czym, prawda?
Zwróćcie tez uwagę jak pieknie był "oprawiony"...

Floro kochana, raz jeszcze dziękuję bardzo!!

Zorientowałam się też,  że nie pokazałam Wam jeszcze jednej rzeczy, która powstała w trakcie odwiedzin Ani i Helenki:  przybornika na kredki z ozdobionej dekupażem puszki:



Dzięki temu przedmiotowi zarówno Helenka jak i mój Rafciu dostali ważną lekcje o charakterach i relacjach damsko-męskich .

A było to tak:
Helenka zaproponowała Rafciowi, że mu ozdobi jego puszki na kredki. A Rafciu, jak to facet, powiedział, że nie chce... Helence ( jak to kobiecie) zrobiło się przykro i nawet mała łezka zalśniła w kąciku oczka... ( skąd my to znamy....)
Musiałam nieco interweniować, wzięłam mojego małego mężczyznę na stronę, powiedziałam co nieco o delikatnej naturze kobiet, poprosiłam by przemyślał sprawę, przeprosił i jednak zgodził się na ozdobę...
Rafciu stanął na wysokości zadania, wziął puszkę , i ze słowami przeprosin poprosił o zdobienie.
Helenka wybaczyła mu to gruboskórne zachowanie, bo  jej też przetłumaczyłyśmy, że z mężczyznami to już tak jest....

Prawda, że to typowa sytuacja??? i niestety nie zawsze jest ten ktoś, kto facetowi przetłumaczy....

A puszka jest śliczna i pewnie dłuższy pobyt zaowocowałby całą serią  takich dekoracji...

Ania zostawiła mi serwetki, wiec może w długie zimowe wieczory.....

Na koniec już chciałabym pochwalić się ostatnio otrzymanymi wyróżnieniami:

Od Lexie's Art:





i od Pauliny L:
Bardzo Wam dziewczyny dziękuję, to miłe, że uznałyście mój blog za wart wspomnienia:-))).

Tradycyjnie już  w sprawie 7 ( a nawet 10ciu)  faktów odeślę do poprzednich moich wpisów ( TU, TU , i TU), żeby Was nie zanudzać,
 i równie tradycyjnie nie przekażę zabawy dalej.

A informacje o tych miłych gestem skrzętnie notuję na samym dole strony.

I to tyle na dzisiaj.
Jedziemy po dzieciaki, więc przez tydzień odpoczniecie od moich wypocin.
całuski serdeczne
ystin
♥

ps. postaram sie zrobić losowanie ksiażkowe w trakcie wyjazdu, ale wysyłka po powrocie.
całuski raz jeszcze


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...