Strony

środa, 7 maja 2014

PISTOLET -moja nowa miłość!!

Oczywiście chodzi o pistolet malarski, żeby nie było, że się szkolę na snajpera albo co ;-)).

Już nigdy nie będę malować mebli używając normalnego pędzla! NIGDY!!! strata czasu!!!

Jak pamiętacie pistolet dostałam po choinkę od małżonka, i właśnie przeszedł swój chrzest bojowy na komplecie, który  maluję dla mojej przyjaciółki Paulinki:




Był to zwykły sosnowy , zbieraninkowy komplet: 4 krzesła i okrągły stolik:


pomalowałam go na biało, zostawiając tylko skarpetki:

 
Pomalowanie całości jedną warstwą farby to ok 20 min.... schnięcia niestety przyśpieszyć się nie da... a malowałam przed świętami, gdy było dość zimno, wiec troszkę to trwało...
 
Teraz Paulina musi zdecydować, czy zostawiamy te skarpety, czy nie... czy robimy przecierki i odrapania , czy nie...( pod białą jest warstwa brązowej, wiec przecieranie jak najbardziej możliwe...) i czy dajemy jakiś transfer na wierzch, czy nie....
a co Wy sądzicie?
 
 

 Do zdjęcia stanął sobie na naszym tarasie, i jak małżonek wrócił z pracy, to zapytał: zostawiamy sobie, czy oddajemy ??? ;-))


Oddajemy!!
mamy stare 4 krzesła, które wymagaja małego remontu, stary stolik... będziemy malować własne!!!!


Dość intensywnie działam na naszej szkółce roślinkowej, wiec czasu jakby mniej... ale przy okazji może powstanie jakiś post o zielonych :-))

całuski serdeczne
ystin

68 komentarzy:

  1. Pistolet spisał się znakomicie! Naprawdę dobrze to wygląda... podejrzewam, że z przecierankami będzie jeszcze piękniej, ale oczywiście decyzja należy do właścicielki owego kompleciku :)
    Pozdrawiam serdecznie! :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezusku ja chce taki wynalazek *O* Ja pędzlem jadę i szlag mnie jasny trafia na zacieki i inne wianki. No chce i już! Wyszło fantastycznie, lepiej nie mogło. Skarpety super! Dobrze, że nie podkolanówki ;P
    Justynko drogi taki pistolet?
    Serdeczności <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pistolet taniutki- ja mam taki za ok. 40 zł. "no name". Tylko do pistoletu musi byc jeszcze kompresor... i tu już schody....

      Usuń
  3. Kurczaki pieczone :))-ale pięknie tam u Was-oż kurka wodna-pozdróweńki

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny komplet:) super wyszło:)
    Ja bym na początek zostawiła takie jakie są, a jak się znudzi za rok czy dwa to będzie co zmieniać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajowy komplet!!!! Kurcze,ja nie wiem na co bym się zdecydowała-teraz wygląda super, z przecierkami też by był ekstra a z transferem to już całkiem ;p
    Taki pistolet to genialny wynalazek.Przynajmniej po malowaniu nie ma zacieków-tak mi się zdaje :)
    Pozdrawiam Justynko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.s. Super konewka,czy co to tam ,to bałe z nadrukiem ;p

      Usuń
    2. konewka, konewka ;-)) Jak się uprzesz to i tu zacieki zrobisz... ale trzeba się mocno uprzeć ;-))

      Usuń
  6. Swietnie!!!!!!!!! ja bym zostawila bialy+ skarpetki albo bez... Jaki masz model Justynko, bo sprawdzilam na A. i sa w przedziale od 34 zl do grubo powyzej...Powiedz prosze jaki to koszt, jesli tak zachwalasz to musi byc super!!! ♥♥♥♥ a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sam pistolet był taniutki ( ok. 40 zł) ale ja mam kompresor osobno ( tzn. mąz ma...) a te droższe pistolety sa już w komplecie z kompresorem- bez niego nie ma malowania- no ale tu nic nie poradzę... w każdym razie warto, bo malowanie pistoletem to bajka!

      Usuń
  7. ... taki pistolet fajna rzecz, ciekawi mnie czy ma duży zasięg "rażenia", tzn. czy bardzo "pryska" na boki ... bo ja malując wałkiem, mam wokół pełno "drobinek" farby, a to na podłodze, a to na sobie ...
    krzesełka z tymi skarpetkami wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pryska , raczej- pyli, ale tylko do przodu jakby... nie ma możliwosci malowania pistoletem w pomieszczeniu gdzie są inne przedmioty, chyba, że są dokładnie pozakrywane.... ja maluję w nieużywanym pokoju , i cała podłoga, ściany pokryte są takim drobniuteńkim pyłem...

      Usuń
  8. Mebelki w obecnym stanie pięknie się prezentują, ale fajnie wyglądałyby też z przecierkami lub transferem :-) Nie za wiele chyba pomogę z wyborem, bo mi podobałyby się wszystkie wersje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo !!!!! super Ci to wyszło , a skarpety rewelacja !!!!!! piękny komplet powstał :) ja bym zostawiła tak jak jest, z czasem obtarcia same się zrobią a skarpety dodają uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Matko, jakie to ułatwienie!!! a jaki efekt... jestem pod wrażeniem. Ja wolę czysta biel, bez przecierek, więc zostawiłabym białe ze skarpetkami, ale to kwestia gustu... Gdybyś tylko mogła zdradzić jaki to model, i jakiego rzędu to pieniądze, to byłabym wdzięczna bo w sieci tego mnóstwo. Efekt BOMBA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sam pistolet to wydatek niewielki ( mój ok. 40 zł) , ale my mamy osobno kompresor. Pistolet musi miec kompresor, a wtedy juz wypada drożej. Mysle, ze taki w granicach 100-200 zł. powinien się amatorsko sprawdzić ;-).
      Wersja z obrazka zostaje ;-)

      Usuń
  11. Świetnie teraz wygląda ten komplecik :) Dobra robota ;)
    Skarpetki słodziutkie - ja bym zostawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też sie zastanawiam nad pistoletem, jaki masz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Zakochałam się w widoku!! Masz wolne pokoje? :)
    Krzesła piękne! Stolik! Oj napiłabym się kawy przy takim stoliku! I takim widoku!!
    A ten pistolet? Mogłabyś poświęcić mu osobny post?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. No widzisz i znowu się czegoś ciekawego dowiedziałam. Na razie nie mam wielkich zwierzów do malowania, ale sobie to zapamiętam i jak się trza będzie to już wiem, że pistoletem. Gdybym była Paulinką, to zrobiłabym tak, tzn. Ty zrobiłabyś za mnie:)) Skarpetki pomalowała, zrobiła przecierki i transfer - fajny taki, jak tylko Ty potrafisz. No i skąd wytrzasnęłas tą pocztową skrzynkę nadawczą he, he, he....na złomowisku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szwagier był kiedys listonoszem, wymieniali skrzynki, jedna mu została, nikt sie nie upomniał i kiblowal u niego w garażu... jak byliśmy na Wielkanoc to przez przypadek się na nia mój małzonek natknął i mówi do mnie : " w garażu jest prezent dla ciebie..." ...jak on mnie zna!

      Usuń
    2. Właśnie o tę skrzynkę chciałam zapytać - Czy masz punkt przyjmowania listów na tarasie??
      ale pomyślałam, że jak tu już ponad 60 komentarzy to na pewno już odpowiedź na moje pytanie jest.
      I nie pomyliłam się:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. No kochana nie dziwię się mężowi:) wygląda to rewelacyjnie, sama mam 2 takie stołki ale chyba muszę kupić sobie taki pistolet i przemalować:) a powiedz, czyściłaś je jakoś wcześniej bo one chyba były lakierowane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. były, umyłam je porządnie, odtłuściłam acetonem i pomalowałam farbą podkładową FixPrimer Fluugera. Nigdy jeszcze nie szlifowałam mebelków w celu pozbycia się lakieru....

      Usuń
  16. Wyglądają super! Ja nigdy nie malowałam pistoletem ale takie skrócenie czasu to świetna sprawa.
    Skarpetki są fajne, inaczej niż to się spotyka.
    Ja tez większość czasu w ogrodzie ;-)
    Pozdrówka ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to też mój pierwszy raz- ale na pewno nie ostatni ;-))

      Usuń
  17. Piękny komplet , faktycznie pistolet się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  18. o rany!skarpetki powalaja na kolana!swietny zestaw!!!

    poduche juz zachwalałam raz, zrobie to po raz drugi- c u d o!

    OdpowiedzUsuń
  19. Rewelacyjna zmiana !!!! Wygląda szałowo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Maluję pistoletem już kolejny mebelek i jestem bardzo zadowolona. Łatwo , szybko i przyjemnie !!! Dzisiaj malowałam łóżeczko synka, nie wyobrażam sobie jak ja malowałabym pędzlem każdy szczebelek, pozdrawiam w skarpetkach im do twarzy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaki masz? taki w komplecie z kompresorem? poradź dziewczynom co kupić, bo ja mam tylko taką końcówkę, a kompresor stary....

      Usuń
  21. haha rąbłaś skrzynkę na listy pindzie z poczty!
    czuję, że malowanie bronią może być nawet dla mnie możliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyczuwam nutę złosliwej satysfakcji w związku z tą skrzynka..;-))
      byłoby, na 100%- broń polecam!

      Usuń
  22. Skarpetki wyglądają idealnie, nadają charakteru, piękny komplet, a pistoletu zazdroszczę ;))) nawet gdybym kupiła to nie miała bym gdzie malować. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze jest miec takie pomieszczenie, gdzie można psikać do woli....

      Usuń
  23. No Kochana! Widok z tarasu godny pozazdroszczenia a i sam taras super :-)) Pistolet się sprawił - komplet wyszedł bardzo fajnie, zwłaszcza ze skarpetami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taras jeszcze z betonową podłogą, ale balustrada jest!

      Usuń
  24. wow! rewelacyjnie! ja bym te skarpetki zostawiła jak najbardziej, może bym lekko przetarła i to wszystko:)

    ps. ja marzę o wyrzynarce... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym wyrzynarką nie pogardziła ;-)), i piłą katową... i małą tokareczką.... oj sporo bym tego mogła mieć ;-))

      Usuń
  25. Fantastyczny efekt, a te skarpety skradły moje serce:))

    OdpowiedzUsuń
  26. o rany! a skąd ty masz skrzynkę pocztową?!?!?!? ja też chcę taką!!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przypadek! nie jest łatwo, bo normalnie sa ewidencjonowane, ale szwagier był kiedys listonoszem, wymieniali i jedna mu została, nikt się nie upomniał.... i jest moja!!!

      Usuń
    2. no to tylko pozazdrościć! :)

      Usuń
  27. Meble bombowe, ale skrzyneczka faktycznie super !

    OdpowiedzUsuń
  28. Piostolet fajna sprawa, ja chcę kupić sobie taki do kleju by np. koronki można było łatwiej przyklejać . Meble po pomalowaniu wyglądają " o niebo lepiej", ale jak dla mnie to bym "skarpetki" zamalowała lub spękania na nich zrobiła, zadrapania...coś by nierzucały się aż tak w oczy :):)

    OdpowiedzUsuń
  29. fajnie wyszło a taki pistolet to mnie chodzi po głowie , tylko nie mam miejsce gdzie moglabym nim malowac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miejsce jakies musi być, bo jednak brudzi....

      Usuń
  30. Efekt Twojej pracy- świetny! Ja bym zostawiła tak, jak jest i nie robiła ani przecierek, ani transferów. Z pistoletem nigdy nie miałam do czynienia, u mnie tylko pędzel;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez sie sporo czasu zbierałam, ale przy tej ilosci krzeseł wymiekłam- swoich 8 i 8 koleżanki.....zażyczyłam sobie pomocnika- i się sprawdził!

      Usuń
  31. Cudowny widok z tego tarasu,,,!!! A krzesełka wyszły rewelacyjnie,podziwiam !

    OdpowiedzUsuń
  32. Skarpetki dodają charakteru krzesełkom:)

    OdpowiedzUsuń
  33. KRZESEŁKA SUPER ALE W TEJ BALUSTRADZIE TO JESTEM ZAKOCHANA :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pięknie wyszło :) krzesła całkiem się zmieniły :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz!