Dzisiaj też pokombinowałam troszkę, ale przecież nie ma rzeczy zabronionych.
Zacznijmy od salonu.
Na stole ustawiłam dwie gałązki bergenii sercowatej ( sercolistenej) -Bergenia cordifolia, zimozielonej byliny o dużych liściach w kształcie serca. Kwitnie właśnie teraz, a kielichowate kwiatki zebrane w wiechy mają barwy od białej przez odcienie różu do fioletu.
Odporna na mrozy, idealna jako wypełnienie dużych rabat, także na skalniaki, znosi zarówno słońce jak i cień,szybko się rozrasta w duże kępy. Liście ma ciemnozielone, skórzaste, czasem z bordowym zabarwieniem.
Drugim kwiatkiem jaki pojawił się w salonie jest kalina Eskimo ( Viburnum 'Eskimo"). Tą przyniosłam razem z doniczką, bo szkoda mi było obcinać kwiaty. Wstawiłam ją więc do dużego ( oczywiście starego) koszyka:
Kaliny to bardzo dekoracyjne krzewy, nie ustępujące urodą hortensjom. Z reguły niezbyt wybredne co do gleby, nie lubią tylko przeciągów. Miejsca słoneczne do półcienistych. Mają sporo odmian różniących się kolorami kwiatów i kształtami kwiatostanów, niektóre zostawiają dekoracyjne owoce.
Warto mieć w ogrodzie bo cieszą oko już od wiosny:
A na koniec żółtko: mahonia pospolita (Mahonia aquifolium).Dawniej bardzo popularny krzew, zwłaszcza w parkach i na starych cmentarzach, ale i teraz można go spotkać w ogrodach. Roślina jest zimozielona, nadaje się na miejsca zacienione ( pod drzewami) lub półcieniste. Woli gleby ubogie w wapń ale generalnie radzi sobie wszędzie. Kwitnie na żółto wczesną wiosną. Z owoców można robić galaretki a kwiatkami barwić tkaniny :
I jak Wam się podobają moje wiosenne bukiety?
O! wyglądnęło słoneczko- jaka miła odmiana po wczorajszym, szaro-buro-deszczowym dniu....
ystin
♥