Moi mili zaglądacze:

sobota, 4 maja 2013

Nietypowe kwiaty do wazonu

Chyba wszystkie lubimy mieć kwiatki w wazonach. U mnie nie zawsze są to te najbardziej oczywiste.
Dzisiaj też pokombinowałam troszkę, ale przecież nie ma rzeczy zabronionych.
Zacznijmy od salonu.
Na stole ustawiłam dwie gałązki bergenii sercowatej ( sercolistenej) -Bergenia cordifolia, zimozielonej byliny o dużych liściach w kształcie serca. Kwitnie właśnie teraz, a  kielichowate kwiatki zebrane w wiechy mają barwy od białej przez odcienie różu do fioletu.
Odporna na mrozy, idealna jako wypełnienie dużych rabat, także na skalniaki, znosi zarówno słońce jak i cień,szybko się rozrasta w duże kępy. Liście ma ciemnozielone, skórzaste,  czasem z bordowym zabarwieniem.



 
 
 
 
Drugim kwiatkiem jaki pojawił się w salonie jest kalina  Eskimo ( Viburnum 'Eskimo"). Tą przyniosłam razem z doniczką, bo szkoda mi było obcinać kwiaty. Wstawiłam ją więc do dużego ( oczywiście starego) koszyka:
 


Kaliny to bardzo dekoracyjne krzewy, nie ustępujące urodą hortensjom.  Z reguły niezbyt wybredne co do gleby, nie lubią tylko przeciągów. Miejsca słoneczne do półcienistych. Mają sporo odmian różniących się kolorami kwiatów i kształtami kwiatostanów, niektóre zostawiają dekoracyjne owoce.
Warto mieć w ogrodzie bo cieszą oko już od wiosny:



A na koniec żółtko: mahonia pospolita (Mahonia aquifolium).Dawniej bardzo popularny krzew, zwłaszcza w parkach i na starych cmentarzach, ale i teraz można go spotkać w ogrodach. Roślina jest zimozielona, nadaje się na miejsca zacienione ( pod drzewami) lub półcieniste. Woli gleby ubogie w wapń ale generalnie radzi sobie wszędzie. Kwitnie na żółto wczesną wiosną. Z owoców można robić galaretki a kwiatkami barwić tkaniny :





I jak Wam się podobają moje wiosenne bukiety?

O! wyglądnęło słoneczko- jaka miła odmiana po wczorajszym, szaro-buro-deszczowym dniu....

ystin
♥

środa, 1 maja 2013

ŻÓŁTY- weź ze sobą....czyli troszkę o modzie

Jakoś tak jeszcze do niedawna nie było mi z żółtym po drodze, ale brak słońca i piękne zdjęcia z udziałem żółtego spowodowały, że i mnie wzięło...
A że porządki strychowe trwają, i w ręce wpadł mi mój wytwór sprzed kilku lat, pomyślałam: czemu się nie pochwalić!

Otóż jest to torba gigant, którą zakupiłam po narodzinach Franka ( lat temu 5!) z myślą o zabieraniu do niej wszelakich ustrojstw potrzebnych (nie)młodej mamie na wyprawy z niemowlakiem. A że torba była dość zwyczajna postanowiłam ją uatrakcyjnić- wykonałam szydełkowe kwiatki w babcinym stylu i naszyłam je na torbę:


wcześniej obie strony torby wyglądały tak samo, czyli:


Torba została więc przywrócona do łask i chyba będę z nią w tym roku paradować. Polecam ten sposób odmłodzenia materiałowej torby...

No i muszę się przyznać, że jak już zaczęłam grzebać w tych moich strychowych worach (przez lata pracy w korporacji nazbierało się tego...), to okazało się, że mam tam jeszcze kilka torebek sprzed lat, które mogą uchodzić za modne.

Np. podobno absolutnym MUST HAVE tego lata jest torba w kolorze pomarańczowym...

...okazało się , że posiadam i taką:




Zrobiłam  przy okazji małą dekorację torebkową w sypialni:


wprowadzając tym sposobem modne kolory do wnętrza.... a jak przestaną być modne to się powiesi inne...


A co powiecie o takim morskim turkusiku?
Będzie znowu modny, czy nie?



całuski w zimne noski
( no chyba, że ktoś ma ciepły mimo wszystko....)
ystin
♥

wtorek, 30 kwietnia 2013

nie wytrzymałam: u mnie też zdjęcia kwiatów....

No bo jak można się powstrzymać, gdy w końcu wszystko kwitnie, nabiera koloru i uśmiecha się do słoneczka???
No nie można i już!

Najbardziej cieszy mnie śliwa Pissardi (Prunus cerasifera 'Pissardi'), która właśnie cudnie kwitnie i polecam ją każdemu, bo jest wytrzymała, ma cudne różowe kwiatki a liście są ciemnoborowe, wiec jest ozdobą cały sezon:


Ma ciekawy, kielichowaty pokrój i dobrze komponuje się z innymi kolorami w ogrodzie:


U mnie w towarzystwie forsycji drobnej i sosny żółtej.

Oczywiście zakwitły  też czereśnie:


Jeśli nic się nie wydarzy, to będzie wyjątkowo "czereśniowy" sezon♥

W tym roku zakwitła tez po raz pierwszy brzoskwinka- u nas jest troszkę zimno dla niej, ale może coś się uchowa:


( przy okazji, żeby nie było tylko o roślinkach : w tle nasz domek, można zobaczyć jaki malutki był pierwotnie- aktualnie mieszkamy w tej dobudowanej części i zbieramy kasę na remont starej- docelowo będą stanowić jedną całość.
A tak się to prezentuje -prezentowało zimą- z drugiej strony:)



Dobra , wracamy do kwiatków:
moje ulubione sasanki też już zakwitły:


A w doniczkach posadziłam jednoroczne:

 
Chyba wystarczy!
 
Coś ten długi weekend niezbyt ciepły się kroi...
 
Życzę Wam wszystkim miłego wypoczynku!
całuski
J.


czwartek, 25 kwietnia 2013

wygrane candy i najpiękniejszy komplement

Dzisiaj się chwalę, bo udało mi się ostatnio wygrać piękne Candy u Kasi z Różności dla przyjemności:



Jest to zestaw dla Małej Dziewczynki w postaci okładki na książeczkę zdrowia, woreczka na pieluszki, trzymadełka do smoka i ślicznej maskotki. W paczuszce znalazłam tez kasetę z Teletubisiami.
Kasieńko- bardzo, baaaardzo Ci dziękuję♥♥♥.

Muszę wam też pokazać coś, co mnie zachwyciło- taki prosty pomysł, a jaki piękny- koperta została przez Kasię po prostu uszyta:


Prawda, że świetny!

No i oczywiście muszę szybciutko wyjaśnić, że ja nie znajduję się w posiadaniu Małej Dziewczynki, nie spodziewam się też takowej ;-))).
Za to mam na oku piękne wybrzuszenie, które wkrótce Małą Dziewczynka się stanie i to z myślą o nim stanęłam w szranki zabawy. I jak widać udało się!


Druga sprawa- komplementy.
Jak wiemy są różne i nie zawsze wiadomo, co się komu spodoba...
Ja usłyszałam ostatnio najpiękniejeszy z pięknych:

Macie starą podłogę? - zapytał się kolega po wejściu do wiatrołapu....
Miód na moje serce!!
Oczywiście podłoga jest nówka ( ledwie roczna) ale wygląda jakby była tu od lat... pamiętacie jak z nią walczyłam?
A teraz ma taki wygląd jaki chciałabym utrwalić na zawsze. Dopiero teraz wiec pomaluję ją lakierem!
Wiem, że jestem nienormalna....wiem....mój bzik vintage-owy trwa, wiec po prostu muszę...


A w  tę sobotę urządzamy u nas kolejne sprzątanie świata , wiec trzymajcie kciuki za pogodę i frekwencję mieszkańców.

całuski serdeczne
J.

niedziela, 21 kwietnia 2013

abażur szydełkowy po raz trzeci

powstał na zamówienie Pani Ewy, miał być większy niż dotychczasowe, wzór taki jak ten TU.

Zrobiłam go wiec z podwójnego kordonka a do usztywnienia wykorzystałam największą misę, jaką miałam...
Zdjęcie robione na szybko przed pakowaniem, wiec nie jest najlepsze:


Mam nadzieję, że będzie pasować...

Tak to jest z zamawianymi rzeczami...zawsze jest obawa, że się nie trafi w oczekiwania, choć wszystko staramy się opisywać w mailach.... i tak rzeczywistość jest zawsze troszkę inna niż zdjęcia...wyobrażenia...

Mnie to w każdym razie zawsze stresuje...

na szczęście pogoda już tego nie robi♥ ( nawet  sobie ramiona  lekko przysmażyłam pracując przy roślinkach....).

Miłego tygodnia wszystkim życzę
♥♥♥
y.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...