zakładając bloga znałam już trochę zwyczaje tu panujące, m.in. zabawę w candy.
Wtedy myślałam sobie, że do mojego candy jeszcze baaaardzo daleko... no bo trzeba mieć w końcu co świętować !! Rocznicę, urodzinki, imieniny, szczególne wydarzenie...
Kiedyś czytając na jakimś blogu o candy z okazji m.in. 300 wyświetleń stron w ciągu dnia, pomyślałam sobie, że to jakaś astronomiczna liczba i rzeczywiście jest co świętować; że jak ja to osiągnę, to tez będzie okazja!
No i proszę! w środę zakończyłam na 303- pomyślałam sobie, może błąd bloggera, dublowanie itd.ale zaczęłam myśleć co by tu przygotować...
W czwartek było 333 ( nie żartuję, trójka mnie prześladowała), wzięłam się do roboty.
Piątek zakończony na 340-kobyłka u płotu- cukiereczek przygotowany:
i w szczegółach:
sobota, 11 czerwca 2011
środa, 8 czerwca 2011
sutasz: bransoletka Czekoladowa Nieskończoność
powstała z niczego, nawet początkowo miała wygladac inaczej, ale tak to jest, że pomysły rodzą sie niespodziewanie.
Jest przewidziana do noszenia powyżej nadgarstka, i od razu muszę się przyznac, że sama tego nie wymyśliłam: to moja przyjaciółka Kasia, która dostała bransoletkę- Zielonetkę i okazała się ona nieco na nią za duża. Zaczęła więc ją nosić właśnie nieco wyżej- materiał jest elastyczny i bransoletka dobrze się trzyma. Pomysł mi się spodobał i tę też tak właśnie należy nosić:
po hasłem:
biżuteria,
bransoletka,
sutasz
piątek, 3 czerwca 2011
uwolnij ksiażkę- dołączam do zabawy!!
z inspiracji Dysiaka z Dysiakowa ( http://dysiaczek.blogspot.com/2011/06/nowa-zabawa-uwolnij-ksiazke.html) uwalniam:

po hasłem:
książki
czwartek, 2 czerwca 2011
zgłaszam rozpoczęcie robót
renowacyjnych ławki!
ze wszytkich sposobów na pozbycie sie kołatka ( który chyba jest, choć nowych żerów nie widać....) wybrałam nasączenie jej rozpuszczalnikiem nitro i owiniecie folią ( w całosci, nie jak na zdjeciu...).
Potem zdjęcie starej farby, jeszcze raz nasączenie i obserwacja- żyje i kołata , czy sie wytruło!
czyli: cdn...
ze wszytkich sposobów na pozbycie sie kołatka ( który chyba jest, choć nowych żerów nie widać....) wybrałam nasączenie jej rozpuszczalnikiem nitro i owiniecie folią ( w całosci, nie jak na zdjeciu...).
Potem zdjęcie starej farby, jeszcze raz nasączenie i obserwacja- żyje i kołata , czy sie wytruło!
czyli: cdn...
po hasłem:
metamorfozy,
zwierzęta
środa, 1 czerwca 2011
gdzie jest moja igła????
to pytanie dręczyło mnie często przy szyciu sutaszu i wczoraj przypomniałam sobie o pięknej rzeczy którą zrobiła Ushii z Ushiilandii właśnie w celu uniknięcie powyższego- super poduszeczkę na szpileczki, e , co ja piszę- to " poemat na temat poduszeczki na szpilki":

Jeśli jesteście zainteresowane, jak to zrobiła, odsyłam do jej posta,tam wszytko jak kawa na ławie:
http://ushiilandia.blogspot.com/search/label/drobiazgi%20z%20filcu

Jeśli jesteście zainteresowane, jak to zrobiła, odsyłam do jej posta,tam wszytko jak kawa na ławie:
http://ushiilandia.blogspot.com/search/label/drobiazgi%20z%20filcu
po hasłem:
drobiazgi
Subskrybuj:
Posty (Atom)