Moi mili zaglądacze:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 grudnia 2012

Były sobie broszki trzy....czyli znowu sutasz...

Ostatnie broszki z zamówienia świątecznego:
Różowo- szara-symetryczna:
 
Różowo -szara freestyle:

Turkusowo-brązowa:

pokazuję tak hurtem, żeby Was nie zanudzić...

I niestety dalej coś tam dziergam,wiec już wkrótce nowa porcja!

Muszę się wam pochwalić, że dzisiaj całkiem nie spodziewanie spełniło się moje małe marzenie:
niedawno na blogu Kokon Lili zachwycałam się cudnym srebrnym żołędziem... no po prostu się zakochałam!
zaczęłam szukać na allegro- nawet kilka było, ale te , które mi się najbardziej podobały były poza zasięgiem cenowo... tańsze miały horrendalne koszty wysyłki...pomyślałam, że jeszcze poszukam...

A dzisiaj byłam w M1, bo odbierałam kalendarz ze zdjęciami  chłopaków  - co roku robię dziadkom taki prezent  pod choinkę, żeby cały rok mogli sobie na wnuków patrzeć, bo mieszkają 600 km od nas i widujemy się rzadko- no i postanowiłam zajrzeć do Praktikera, bo co rusz ktoś  jakieś fajne rzeczy tam zakupione pokazuje... No i proszę- były moje wymarzone żołędzie- dokładnie takie jak na allegro tylko tańsze ( 4,99 szt. ) i bez kosztów wysyłki!



Mała rzecz a cieszy!

serdeczne
ystin
♥

wtorek, 20 listopada 2012

WIEEEEELKA prośba, pocieszajka w candy i korekta "Prześwitu"




Kochane moje♥♥
zwracam się do Was z weeeelką prośbą:

nasza  malutka szkoła w Łuczycach bierze udział w konkursie Tesco- na pracownię multimedialną.

Uczniowie nagrali film o zdrowym żywieniu , na który można oddać jeden głos dziennie- wygrywają filmy z największą ilością głosów.

Bardzo proszę o głosy na nasz filmik ( nie jest najwyższych lotów ale to pilot ;-))!!!

Głosować można tu: http://www.tescodlaszkol.pl

Należy się najpierw zarejestrować, potem wejść w "galerie filmów" wybrać

województwo małopolskie,

powiat krakowski

miejscowość Łuczyce.

Po kliknięciu na film jest możliwość oddania głosu- jeden głos dziennie!!!

( dodanie filmu do ulubionych ułatwi późniejsze głosowania!)


BAAAAARDZO proszę- taka pracownia byłaby dla nas czymś niesamowitym!!!

Wiemy, że nasze szanse nie są duże w porównaniu ze szkołami, które maja po kilkaset uczniów, ale nie dajemy za wygraną.
jest to też taki test, czy wogóle jesteśmy w stanie zmobilizować siebie i znajomych do głosowania i czy mamy szanse w takich konkursach.
Dlatego proszę- pomóżcie!

JEDEN GŁOS DZIENNIE!!! do 17.grudnia :-))))))

no to tyle z agitacji.

Teraz chwalenie się- nie wygrałam co prawda candy u Witchqueen, ale jej cudna kotka Szyszka tak polubiła losowanie, że musiała wylosować jeszcze kogoś- i tym kimś byłam ja!!!
Wczoraj dotarła do mnie paczuszka  z baaardzo kolorową zawartością ( aż się musiałam zastanowić, czy to na pewno nie ja wygrałam, tyle tego było...;-))


Wiolu- baaardzo dziękuję za wszystkie cudeńka.

Na koniec pokarzę wam tylko małą korektę szarej broszki "Prześwit" -zamawiająca chciała, żeby była troszkę większa, więc dorobiłam zawijasków- na szczęście przy takim freestylu jest to bez problemowe;-))




a tu dla porównania wcześniejsza wersja:


No i to by byłona tyle.

serdeczne
♥
 
 
 
 
i
pamiętajcie:
!!!! jeden głos dziennie!!!!
♥pliiiiiis♥

wtorek, 13 listopada 2012

na szaro... na słodko....

Tak jak już pisałam, robię troszkę różnych tworków na zamówienie koleżanki i będę je tu po kolei pokazywać, wiec się uzbrójcie w cierpliwość...
Kto takowej nie posiada, może przewinąć szybko do dołu, tam troszkę ciekawiej i bardziej smakowicie...
 a my zaczynamy od dużej , okrągłej broszki z macicą perłowa i obwódką ze sztrasu:




 Nazwałam ją "Przed burzą"- bo tak mi się skojarzyło w związku z kolorem środka.
Broszka jest jeszcze bez podklejonego zapięcia, dlatego taka idealnie płaska...

Druga, przez analogię, dostała nazwę " Przedświt".....choć może powinno być "Prześwit" bo użyta pastylka macicy ma dziurkę...
jest nieco mniejsza i bardziej w konwencji moich poprzednich tworków:




Ciekawe, która zostanie wybrana, bo są jako alternatywa....



A teraz na słodko, czyli coś co gościło u mnie w niedzielę na deser a jest najprostszym i wg mnie najsmaczniejszym smakołykiem świata, czyli powszechnie znane tiramisu.
Wersje są różne ale ja hołduje najprostszej:


czyli:
zwykłe okrągłe biszkopty zamoczone w mocnej kawie ( parzę szklankę z 3-4 łyżeczek rozpuszczalnej) ułożone na dnie pucharków ( do 6 pucharków po dwa biszkopty, kawę rozlewam do końca po równo- i tak wszystko wsiąknie...) stygną sobie ładnie a ja robię masę:
dwa żółtka ucieram mikserem z 4 czubatymi łyżkami cukru na jasną puszystą masę, dodaję dwa serki marscapone. Dwa pozostałe białka ubijam na sztywno z 2 łyżkami cukru i mieszam delikatnie z masą serową- już nie mikserem.
Rozkładam do pucharków posypuję kakao i , jak mam, wiórkami z ciemnej czekolady. Do lodówki na 2 godz. i.... mmmmmmmmmmmniam... dupsko rośnie!!!

Nie jest to dietetyczny deser, oj nie!!! ale to połączenie super słodkiego serka z gorzką kawą w biszkoptach jest po prostu doskonałe... Można też do kawy dodać nieco likieru migdałowego wtedy jest jeszcze bardziej de luxe....
a w sezonie truskawki- rozkosz nieziemska...


słodkie pozdrowienia
ystin
♥

niedziela, 11 listopada 2012

kolejna broszka do kolekcji

Tym razem symetryczna- jest to moja piewsza broszka zachowująca symetrię- bałam się troszke jak sobie poradzę , ale jakoś poszło:


 Ci co mnie znają wiedzą, że tak jak  w naszyjnikach, zawieszkach i kolczykach długo nie mogłam wyjść poza symetryczne kształty, tak broszki od poczatku robiłam asymetryczne. Więc teraz mam małą zmianę- no cóż - można powiedzieć , że się rozwijam...



W najbliższym czasie powstanie jeszcze kilka nowych tworków, bo moja dawna koleżanka chce zrobic w tym roku prezenty swoim najbliższym kobitkom właśnie z takiej biżuterii- ja się cieszę- bo to mnie troszkę zmobilizowało do działania-  i mam nadzieję, że zamawiająca i obdarowane też będą zadowolone.

Miłego tygodnia wszystkim Wam życzę.
całuski
♥

czwartek, 8 listopada 2012

i znowu post....

czy też tak macie, że czasem nie ma o czym pisać, a czasem to po prostu można by co dzień?
no ja właśnie mam to drugie, więc proszę o zrozumienie.

Dzisiaj chciałabym pokazać co dostały pozostałe dwie zwyciężczynie małej zgadywanki  o moim sutaszowym, nietypowym tworze.
Jak pamiętacie, Hannah już swojego liścia dostała ( podobno się podoba....) a teraz dostałam info, ze  i Marl i Trojanda dostały swoje niespodzianki- obie nie chciały widzieć ich wcześniej wiec nie mogłam publikować. Ale teraz już mogę wiec oto proszę:



Niebieska poleciała do Trojandy, która napisała mi , że kocha wszystkie odcienie niebieskiego:



 a fioletowa do Marl- tu z kolei miało być na chłodno:




Dziewczyny twierdzą w mailach, że  się podobają... oby... Zawsze mam wątpliwości co do zamawianych tworków- nigdy nie wiadomo, czy odpowiadają na 100%.

Ostatnio  przeczytałam  u Koroneczki wypowiedź jednej z rękodzielniczek, która na pytanie czy lubi robić na zamówienie odpowiedziała po prostu NIE. Że woli jak kupujący wybiera sobie z istniejącego już towaru, bo wtedy jest  pewność, że to co wybrał  podoba mu się na 100%. Coś w tym jest, prawda?

Przy okazji  prezentacji obu broszek ( nazywam je roboczo broszki -kumoszki;-)) można zobaczyć różnicę w prawej ( broszka niebieska) i lewej  ( fioletowa) stronie sutaszu- strona lewa ( albo bardziej -lewy brzeg ;-)) jest taki jakby ząbkowany. Trzeba bardzo uważać, aby wszystkie sznureczki były ułożone wybraną stroną- wtedy jest ładniejszy efekt końcowy.

No to tyle na dziś.
Chyba niemoc sutaszowa troszkę przełamana...

pozdrawiam serdecznie
♥
 
 


środa, 31 października 2012

Sutaszowy abażur w świetle dziennym i pierwsza broszka

Kochane moje!
jak mi miło było czytać Wasze komentarze na temat mojego twora. Powiem szczerze, że naprawdę, gdy go robiłam, to nie byłam przekonana do efektu- nawet miałam taki tytuł posta w głowie : Góra urodziła mysz...no ale w efekcie jestem zadowolona, więc nie będę się tu teraz  nieszczerze krygować- mi też się podoba!!!

A na wyraźne życzenie kilku czytelniczek wstawiam zdjęcia abażuru ( dzięki Koroneczko, za potwierdzenie formy gramatycznej...) w świetle dziennym.
Od razu zastrzegam, że jakość wykonania odbiega od standardów biżuteryjnych, bo jednak sporą trudność sprawiał fakt, że był na usztywnieniu, nie zawsze wygodnie do uchwycenia...
ale co tam, i tak efekt świetlny najważniejszy:



tu tak troszkę w światło- cieniu:



A pierwsza nagrodowa broszka poleciała już do nowej właścicielki- czyli Hannah. Tak po prawdzie to "wyjęczała" ją już wcześniej, zresztą same widziałyście w komentarzach jakie miała parcie na wygraną; pobiła wszystkich na głowę  w ilości propozycji- Haneczko- jesteś po prostu niesamowita!!

No i oczywiście nie mogło być mowy o zwykłej broszce, nie, takie numery tu nie przejdą.
Po pierwsze czarna, po drugie czarna i po trzecie... czarna... no i może jeszcze jakby jakiś liść...

przyszedł mi do głowy taki pomysł, inspirowany nieco techniką stosowaną przez Bestyjeczkę w jej cudnych zoomorficznych broszkach ( klik)- unerwienie z koralików a wypełnienie makaronikowe, i oto co powstało:

Kompletnie czarna brocha-liść, pasująca do różnych szali i golfów:






wielkości:




na zdjęciach broszka jest na szpilce, ale Hanuś uświadomiła mi fakt posiadania Pana Dzidziola , no i zamieniłam szpile na zwykłe zapięcie broszkowe- zdecydowanie bezpieczniejsze... choć może już nie tak praktyczne ( bo jednak tą szpilą można było coś upiąć, podtrzymać... przy zapięciu już tak się nie da...).

Kolejne broszki- nagrody już tez są wykańczane, po świętach pofruną do nowych właścicielek. Mam nadzieję, że się spodobają.

A dzisiaj mamy jeszcze w planie dyniowe rzeźbienie, żeby naszej rodzinnej tradycji stało się zadość.
Relacja wkrótce.

serdeczne
♥

środa, 27 czerwca 2012

Za ciosem, czyli sutasz freestyle 2- komplet Verdiana

Tak na prawdę od tej broszki się zaczęło, bo znajoma chciała coś dla swojej znajomej, która jest w stylu biznesłomen i takich bardziej stonowanych rzeczy potrzebuje.

Komplet  Mystery z fioletem powstał jakby w międzyczasie.

Więc teraz  to, co powstało wcześniej, ale czekało na możliwość prezentacji:

Komplet Verdiana:


Broszka, tym razem w kolorach zielony, biały, turkus, czarny, nieco większa: 6x4,5 cm.





I kolczyki- 3,5 cm element sutaszowy, 6 cm ze srebrnym biglem i dyndadełkiem:




Tak to wygląda w proporcji do ręki:




Niestety nie zdążyłam zrobić zdjęć na półgłówku...

Powiem Wam szczerze, że o ile cały komplet bardziej mi się podoba ten z fioletem  ( Mystery) to te kolczyki wygladają na uszach po prostu bosko!!! ( nie ma to jak się samemu pochwalic...:-))).


Czyli takie tam małe sukcesy, że udało się coś uszyć...choc nadal nie jest to euforia twórcza....

całuski serdeczne
♥

piątek, 22 czerwca 2012

Sutasz freestyle

Chyba coś mi się w mózgu odblokowało i pozwala mi robić rzeczy bez symetrii!
Już wcześniej cos tam się pojawiało , ale teraz mam wrażenie jakby puściła tama!
i oto prezentuję całkowicie niesymetryczny, całkowicie freestylowy ( co się ukręci to jest, bez planu i projektu!)
komplet Mystery:


Jest to broszka ( 4,5 x 5,5 cm) w kolorach - fiolet, zieleń, turkus, czarny.



i kolczyki (3,5cm element sutaszowy, z dyndadełkiem i srebrnym biglem 6cm)





Na uszach tak mniej więcej:



I jeszcze tak;
 a broszka tak:

Oczywiscie nie obyło się bez pomyłki, bo zapomniałam, że kolczyki musza być swoim lustrzanym odbiciem....

No w każdym razie spodobało się, pewnie cos jeszcze powstanie, choć musze przyznac, że jakos straciłam zapał i jesli nie mam zamówienia to nic mi się nie chce robić... może to ta pogoda... wolę tak to sobie tłumaczyc niż naprzykład tzw. słomianym zapałem...

cmoki serdeczne
♥

PS. baaaardzo dziękuje za Wasze odwiedzinki, i miłe słowa!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...