Moi mili zaglądacze:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ganek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ganek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 października 2016

Klatka dla ptaszka....

Zawsze chciałam mieć, no i w końcu trafiłam! Oczywiście na allegro, za dość śmieszne pieniądze ( 35 zł + przesyłka :-)




Jest dość oryginalna w kształcie i kolorze  ;-) Na zdjęciach jest dokładnie w takim stanie jak przyjechała.
Brakuje jej na górze jeszcze jednego pięterka - zostały tylko dziurki... raczej nie do odtworzenia...

Pytanie jest czy ją malować...?


W sumie widzę ją w bieli, ale te psychodeliczne kolorki mają swój urok i nawet pasują do  ganeczku naszego:





Co myślicie?
Wiecie , że bardziej lubię oryginały, ale czy w tym wypadku nie jest to przegięcie?

Choć przegięcia też lubię ;-)

całuski
ystin
♥

czwartek, 28 lipca 2016

Domek- elewacja

Już prawie rok, jak mnie tu nie było...
Wiem, że czasem ktoś zaglądnie, więc dziękuję Wam  za pamięć. To miłe :).

U nas bez zmian jeśli chodzi o życie rodzinne ( tzn. starzejemy się, jak wszyscy ;-).

Jedyne zmiany dotyczą domku i dlatego też się tu pojawiam, żeby się pochwalić elewacją na całości- w końcu dom wygląda jak jeden a nie sklejone dwa...

No i oczywiście kontrowersja- w morzu żółto-beżowo-kremowych odcieni  mamy kawałek nieba na ścianach. Może być?

Oczywiście brakuje jeszcze wykończenia dołu- ma być obłożony kamieniem- ale to chyba w przyszłym roku, wiec możecie liczyć wtedy na pościk :-).

No i brak zieleni na rabatach przed domem.... taaa.... ogrodnik ;-).



A wnętrze w przyszłej dziesięciolatce chyba...;-)


całuski
ystin
♥


sobota, 14 czerwca 2014

znowu zamilknę na dłuzej...

Jutro wyjeźdżamy... mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i wrócimy w okolicy połowy lipca.Trzymajcie kciuki, posyłajcie dobre myśli i modlitwy....
♥♥♥

A tymczasem udało mi się jeszcze wygospodarować chwilkę, żeby pochwlić się candy wygranym u Marzeny :


wygraną był konik ( tak idealnego decoupageu do tej pory  nie widziałam ;-))), ale Marzenka dorzuciła jeszcze swoje cudne korale, które podziwiam u niej nieustająco ( jest dla mnie wielką tajemnicą, jak można tak równiutko obrobić na szydełku te kuleczki...).

Nie mogłam się powstrzymać od zdjęcia na mła:


Zresztą sprytne oko ( np. Karmelowej)  już wczoraj zauważyło zajawkę, bo bawiłam się telefonem i całkowicie niezamierzenie wrzuciłam je sobie na bloga....
Marzenko- dziekuję!!!

Pokażę Wam też jaką miłą niespodziankę sprawił mi mąż- znaleźny fotelik wiklinowy:


Stanął sobie na ganku, na razie bez wielkich stylizacji bo nie mam czasu, ale zmiany będą-  podusia na 100% dostanie inną poszewkę;-))
Na ganku też znalazły miejsce domowe kwiatki, które  przy zasłoniętych oknach połaciowych na poddaszu miały za mało światła:


Śmieciowy metalowy stelaż, stara szuflada.... i już.

Mam nadzieję, że mąż będzie podlewać.... hm....

No i to tyle, biorę się za pakowanie, ostatnie sprzątania itp...
Jak dobrze, że mam taka pracę jaką mam: zamykam sklepik i już, gdybym pracowała na etacie, raczej nie byłoby tak prosto....

całuski
ystin
♥

poniedziałek, 11 listopada 2013

opleciona bluszczem....

to efekt jednego popołudnia z bluszczowymi gałązkami:


aż wstyd się przyznać, ale do tej pory wisiał tu wieniec zrobiony z jemioły w zeszłym roku, z bombkami z serwetek pod kubki, o TEN.
Naprawdę nie wyglądał już wyjściowo, więc zmiana była konieczna- stąd ten bluszczyk i metalowe ptaszki:



W ferworze działań zrobiłam też wianuszki na drzwi wejściowe:


A tu muszę się pochwalić dziełem mojego małżonka- zaczątkiem balustrady- zrobiło się troszkę bezpieczniej.
Balustrada będzie typowa, w "X"...  na razie są tylko ramy, a dzisiaj powstaje ta część przy schodach.


Pustaki na podmurówce i betonowe schody nadal ze slamsów, ale powolutku, powolutku....

Kilka gałązek bluszczowych, z pozostałościami po kwiatkach umieściłam w wazonie:


Czyli naprawdę bluszcz opanował nasz domek...

Czy myślicie, że to taka trochę"cmentarna" dekoracja???


całuski na nadchodzący tydzień
ystin
♥

sobota, 21 września 2013

małe jesienne kroczki...

jesień już  w progu, chyba wypada ją zaprosić, niech będzie w dobrym humorze, słoneczna i ciepła♥

Nie jestem mistrzynią dekoracji, ale coś tam jesiennego i u mnie się znajdzie:



Wyżyny moich  umiejętności dekoratorskich: rozchodnik w wazonie i kopa jarzębiny na tacy.... jest akcent jesienny? JEST!!!

Próbuję też zasuszyć hortensje, ale albo  moje są trefne, albo coś robię nie tak, bo  jednak ich wygląd po zaschnięciu nie jest zbyt piękny.. płatki pozwijane, niektóre brązowe... czy tak ma być?????
Czy macie jakieś doświadczenia w tym temacie??
Ja przyznam się żadnych, bo robię to pierwszy raz- będę wdzięczna za poradę:-)))




No i w końcu nasz ganek nabrał jakiegoś ciekawszego wyglądu, bo do tej pory było jak w slamsach.  Przed nami jeszcze daleka droga, bo i okładzina podmurówki ( pewnikiem stara cegła z kamieniem) i  powierzchnia tarasu ( bruk klinkierowy lub dechy) i balustrady ( drewno) jeszcze do zrobienia, ale ściany już nie straszą pustakami..:

to jest tylko grunt, bo tynk będzie jak już kiedyś zrobimy też tę starą część. Więc żeby nie było szaro-buro-betonowo położyliśmy grunt barwiony- i mam mój kochany niebieski  (w połowie) domek...

Cieszą te małe kroczki♥ chyba nawet bardziej, niż gdyby wszytko było zrobione za jednym zamachem...

całuski serdeczne
♥♥♥
J.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...