Moi mili zaglądacze:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 września 2014

coś tam kapie....

czyt. coś uda mi się zrobić w tzw. "międzyczasie".

Mamę odstawiłam wczoraj do szpitala, bo z powodu biegunki mocno się odwodniła i osłabła... niech ją troszkę podkurują, posprawdzają...
Dzisiaj w końcu nasz fliziarz Jurek dotarł na miejsce pracy, bo też go jakieś choróbsko zmogło... taki sezon ( żeby nie powiedzieć :klimat...;-))
a ja, z motorkiem w doopie próbuję to wszystko poskładać.

W zeszłym tygodniu dostałam od AniN olbrzymią emaliowaną tacę, a ponieważ jestem fanką tac wszelakich, ucieszyłam się bardzo.


Od razu wiedziałam, że postawię ją w kuchni, jako osłonę ściany za kuchenką.
Dodałam jej tylko małą mandalę na środku ( oczywiście wykorzystując naklejkę Cienkiej jako szablon ;-))


Taca ma czarne ranty:


więc i ornament wykonałam czarnym sprayem:


Jak pamiętacie to pomieszczenie jest kuchnią tymczasową i  jakoś nie pomyślałam, że ściany wokół kuchenki będą się tak bardzo brudzić.... chyba czeka nas extra kładzenie płytek, bo po trzech latach ( długa ta tymczasowość...) zaczyna wyglądać obskurnie....


Staram się zaglądać do Was, ale cienko mi to idzie... mam nadzieję, że nadrobię wkrótce zaległości i będę na bieżąco.
A tymczasem całuski posyłam
ystin
♥

wtorek, 21 stycznia 2014

torcik czekoladowy na paterze DIY

Franek skończył niedawno 6 lat. Z tej okazji trzeba było oczywiście upiec jakieś ciasto.... tak.... tylko jakie? 
Nie wchodzą w grę praktycznie żadne tradycyjne torty, żadne popularne ciasta....
Postanowiłam spróbować przepisu na torta gianduja , który zamieściła niedawno u siebie na blogu Lo.

Wyszedł idealny, wiec polecam ten przepis♥.



Zamiast kremu gianduja  użyłam nutelli ;-)) a z orzechów utworzyłam cyferkę "6":


Oczywiście były też świeczki :-)).

A patera na torcik powstała z talerza szklanego ( 6 zł na śmieciach) i takiegoż świecznika ( 4 zł):


świecznik został tylko odwrócony:

Zastanawiałam się jakiego kleju użyć..... Ika robiąc swoją patere piętrową użyła po prostu magica, ale u mnie jest przejżyście, wiec nie wiedziałam czy to zagra, bo magic jest jednak biały zanim wyschnie- a nie wiedziałam czy wyschnie....

I niestety- tak jak się obawiałam, pomimo trzech dni schnięcia i pozostawienia małej szczelinki do wewnątrz, klej nie wysechł....


Co więcej - części mogłam łatwo rozłączyć, a klej usunąć, więc nie wiem, czy to na pewno jest trwałe połączenie....

Poszukałam jednak bardziej specjalistycznego kleju, i wybrałam taki:


Klej jest całkowicie przeźroczysty i efekt  tuż po połączeniu wyglądał tak:




No i mam swoją paterę:



Patera przetrwała już serwowanie tortu i męskie mycie, wiec chyba jest ok....

Przydałby się jeszcze klosz.... może kiedyś się trafi...




U nas trzeci dzień pada deszcz.... masakra jakaś...

całuski
ystin
♥

poniedziałek, 27 maja 2013

mamusiowo i kuchennego planowania ciąg dalszy



Wczoraj każda mama na pewno miała łzy w oczach...
Ja miałam, jak zobaczyłam tych moich łobuzów z rękami  schowanymi za plecami... wiedziałam co się świeci, ale nie spodziewałam się takich cudnych bukietów, narwanych własnoręcznie na łące...
 
I o dziwo stoją nadal, choć przeważnie takie łąkowe kwiatki szybko więdną...
 
 
 
Jestem zaskoczona jak wiele zaangażowania widziałam w komentarzach do projektu mojej kuchni. Bardzo Wam za to dziękuję, bo dzięki temu  troszkę pokombinowałam.
Szczególne podziękowania należą się Jomo i Monromie, bo to ich uwagi doprowadziły do  ostatecznego ( chyba) projektu zadowalającego i serce i rozum...
Dziękuję też za praktyczne uwagi Cienkiej... nie ma to jak nie musieć  przekonywać się na własnej skórze!
 
Tak b y to wyglądało:
 
 

wyspa zostaje, za to lodówka w kącie przy wyjściu.
Po lewej jest ciąg barek, kuchenka, zmywarka, szafka narożna, zlew, szuflady,
 po prawej słupek na gary, lodówka i witryny.
 
( jedyny minus jak dla mnie jest taki, ze przy lodówce nie ma żadnego blatu... trudno, będzie się wykładać na wyspę...)
 
Widok od okna jest taki:
 
 
 
 I chyba nie myślicie, że jak tak po prostu kupię szafki i wstawię.... o nie!

witryna marzy mi się taka np.:


 
 
albo taka, tylko drewno bielone:
 
via internet
 
Drzwi przesuwne do spiżarni mogłyby być  takie:

via internet

 albo takie:
via internet

a na ścianie mógłby wisieć taki ociekacz:



itd..
itp....
mam takich pomysłów całe pliki....


Życie oczywiście to zweryfikuje, ale co tam!!

( przepraszam za brak odsyłaczy do niektórych zdjęć ale zbierałam je w czasie , gdy jeszcze nie prowadziłam bloga i nie wiedziałam, że będę je chciała pokazywać...nie zapisywałam więc skąd pochodzą...Swoją drogą widać jednak, że mam dość stałe wizje moich wnętrz...:-)).

No to kończę, a dzisiaj wybieram się do IKEA po małe zakupki... coś do łazienki, więc już wkrótce znowu będzie na tapecie to pomieszczenie, sorki!!


całuski serdeczne
ystin
♥

sobota, 25 maja 2013

projekt kuchni i prawdopodobne zmiany w blogerze

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać czym bawię się już kilka dni.

Jest to mianowicie projekt mojej przyszłej ( pewnie w nastepnym dziesięcioleciu) docelowej kuchni. Powstał on dzięki fajnemu narzędziu jakie udostępnia na swojej stronie IKEA- TU. Zresztą Ikea ma więcej takich plannerów, co jej się chwali, bo fajnie można się pobawić.

To, że kuchnię będę robić  z szafek IKEA wiedziałam od dawna, bo jednak jest nie do przebicia pod względem cenowym , projektowym i stylowym. Dzięki plannerowi mogłam w końcu zobaczyć swoje marzenie w "realu".
Powstały dwie wersje tego samego pomieszczenia, jedno bardziej tradycyjne, drugie troszkę po kombinowane.

Wersja I, tradycyjna:

Typowy układ szafek- dookoła + dodatkowy blat do śniadań, bo mimo tego, że tuż obok będzie jadalnia, to nie wyobrażam sobie, żeby w kuchni nie można było usiąść, coś przekąsić , no i przede wszystkim, żeby z każdym talerzem lecieć do jadalni....

Na ścianie z której patrzymy, będą przesuwne drzwi do spiżarni. Od lewej wejście z holu ,  z prawej strony przejście "na salony", drzwi na wprost to wyjście na taras.

Od lewej strony mamy: lodówka, barek wyciągany, zmywarka, szafka narożna, zlew szafka z szufladami, nad tym ciąg wiszących szafek. Idąc dalej w prawo- słupek z szufladami, piekarnik i płyta, szafka narożna przechodząca w blat i wąska szafeczka na butelki.

Wersja II, kombinowana;-)).


Jak widać pojawiła się wyspa w charakterze miejsca do siedzenia, z półkami do ustawienia koszy i innych przydasi. po lewej mamy lodówkę, szuflady, piekarnik z płytą, szafkę narożną, zlew i zmywarkę. Cała ściana po prawej to witryny ze szklanymi drzwiami do przechowywania naczyń itp.
Wnętrze wygląda na nieco mniejsze, ale ta ściana z witryn....

Podłoga w obu wersjach jest tak pomarańczowa, bo to jest najbliższe rzeczywistości- będę mieć w kuchni kontynuację kafli z holu, czyli takich:




Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii... obie kuchnie, razem z wyposażeniem  AGD to koszt ok. 15.000.( planner też umożliwia wycenę!!).
Oczywiście mam swojego faworyta, ale serce mówi co innego, rozum co innego...

No i jak już pisałam, to melodia dalekiej przyszłości, ale pomarzyć wolno, co nie?

A teraz druga sprawa- nie wiem czy obiło Wam się o uszy, że podobno od lipca ma zniknąć gadżet obserwatorzy... nie wiem na ile to prawda, ale jeśli tak, to będzie problem z obserwowaniem i dlatego już teraz pojawił się u mnie nowy przycisk- bloglovin- do śledzenia postów ( pod obserwatorami). W razie niemca trzeba być przygotowanym!!!


Pozdrawiam serdecznie i bardzo, ale to BARDZO!!!! Wam dziękuję za komentarze pod poprzednim, komunijnym postem- jesteście przekochane w kwestii wieku.... ale ja naprawdę późno zaczęłam się rozmnażać, bo przez długi czas w ogóle nie chciałam mieć dzieci ( ta odpowiedzialność mnie przytłaczała, zresztą nadal mam lęki z tego powodu- czy aby na pewno dobrze postępuję, czy dobrze wychowam......eh.. długo by pisać...). No i dodatkowe kg nie sprzyjają urodzie... ale co tam, najważniejsze jest podejście do życia a tu już chyba osiągnęłam poziom spokoju... oby tak trwało...

całuski serdeczno-weekendowe
♥♥♥
ystin



Aktualizacja:
w trakcie dyskusji w komentarzach Jomo zaproponowała przeniesienie lodówki w  wariancie I w inne miejsce- jedyne to róg przy drzwiach na taras. Postanowiłam to sprawdzić i oto efekt tej zmiany:


Kuchnia na pewno nabrała jeszcze większej przestronności. Lodówka nie jest w samym kącie, wstawiłam tam słupek o szer. 40cm.
I jak teraz?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...