I jestem też pewna, że wiele z was doświadczyło knujowego charakteru tejże...
no ja w każdym razie po raz kolejny!!!
Siedzę sobie cichutko w domku, coś tam grzebię, sprzątam, gotuję... a tu listonosz z paczką!
Ta niesmowita kobietka pamietała o moich urodzinach!!!
Co prawda grzecznie nie zaznaczyła, których, bo to już te z drugiej strony 40tki, ale mając takich przyjaciół i poczterdziestkowe urodziny nie straszne!
Oto co było w paczce:
Chciałam zwrócić Waszą uwagę na oryginalne zdobienie z użyciem taśmy filmowej...super!!
Spod papierów moim oczom ukazywały się prezenty:
Książka, notesy dla chłopkaów, słodkości i śliczna drewniana szkatułka.
A w niej:
wśród przepysznych krówek chowało się to:
Wiecie jak kocham dzieła Sowlshine... i Dorcia też to wie, bo jest bardzo uważną czytelniczką... nic nie umknie jej uwagi!
Bransoletka jest cudna, z plasterm agatu w moim ulubionym ( a jakże!) kolorze!!
No po prostu prawie zemdlałam...
Już nie raz było tak, że Dorcia , jak jakiś radar, wyczuwała nastrój i idealnie wstrzelała się z komentarzem , mailem, paczuszką... no jest to niesamowita osoba...
Dorotko bardzo, bardzo Ci dziękuje!
I tu chciałbym na forum zachęcić Dorcię do założenia bloga!!! Myślę, że zgodzą sie ze mną wszyscy, którzy Cię, Dorotko, znają! będzie nam miło zagladać do Ciebie !
A na koniec , skoro już się wydało, że mam urodzinki, chciałbym wspomnieć, że niebawem będzie u mnie malutka rozdawajka z tej właśnie okazji... ale naprawdę malutka... taka symboliczna...
Zapraszam już teraz serdecznie.
Całuski
♥
