ostatnia noc na koloniach czy obozie...
A ja nazwałam tak mój ostatni wyrób- wisior w nowej dla mnie technice haftu koralikowego:
Tak jakoś te kamyczki ( zwykłe zielone szkiełka do naszywania) powiedziały mi, że chcą mieć za towarzystwo czarne koraliki ( czeskie Preciosa), no i musiałam spróbować.
Wisior zawiesiłam na sznurze w technice heringbone:
Zapięcie bezniklowe:
Mam nadzieję, że Wam się spodoba, choć oczywiście można dopatrzeć się niedociągnięć...
Spód podszyty srebrną ekoskórką- niestety zapomniałam zrobić zdjęcia a wisior poleciał już do nowej właścicielki... mam nadzieję, że będzie zadowolona....
i niejako do kompletu zrobiłam niekonwencjonalną karteczkę pt " Świąteczna Noc"
która w środku ma jedną ozdóbkę:
Ależ się przy niej napracowałam , co?
czarna baza, kilka gwiazdek- alexandrowych oczywiście- i napis ze stempelka też od Alexandry..
czyli jak widać korzystam z darów, ale co mi z tego wychodzi to już inna bajka...
buziaczki
♥♥♥