Moi mili zaglądacze:

niedziela, 1 września 2013

Krzesełka!!!

Mimo tego, że jeszcze nie jest cały komplet ( brakuje dwu...) prezentuję Wam co powstało:



Jak zwykle nie mogłam powstrzymać się przed małym żartem... *

No po prostu nie mogę zrobić rzeczy grzecznych i ułożonych... muszę coś pokombinować...
chodzi mi oczywiście o pokrycie siedzeń... musiałam  poszaleć, bo byłoby za spokojne, normalnie, grzecznie... lubię troszkę prowokować i stąd ten wybór... ( oryginalnie miała byc tkanina z letniej kolekcji IKEA, z różowymi flamingami,  ale niestety już jej nie ma...:-((((( - gdyby którejś z Was, w jakiejś innej IKEI ( nie krakowskiej) wpadła w oko ta tkanina, to poproszę o info...).

Krzesełka na początku wyglądały tak:


Na zdjęciu sprzedawcy  ich kolor prezentował się na tyle fajne, że nie byłam pewna, czy je będę malować, czy tylko lekko odnowię...
Ale jak  przywiozłam, okazało się, że są mocno lakierowane i kolor jest w niezbyt lubianym przeze mnie odcieniu.

słowem- nie pasował mi


Najpierw więc pomalowałam je dwa razy brązem:



potem  3 razy białą ( miało być 4 , ale już nie dałam rady...):



i przetarłam:


A potem poszukałam materiału na obicia...:-)))
 
I efekt jest taki:
 
Na pewno nie są to zwykłe, bielone krzesełka :-)))).
 
 
 
 
 I na koniec jeszcze małe pytanko: może przemalować dół stołu na biało????
 
 
może będzie trochę nudno, ale za to bardziej klasycznie... nieco  lżej..
co Wy na to????
 
Oczywiście pamiętajmy, że ten stół ma docelowe miejsce w naszej przyszłej jadalni, gdzie będzie zdecydowanie więcej miejsca.
 
 
Na pewno jeszcze jakieś zmiany zajdą, bo myślę o lampie, poduchach itp, ale to melodia przyszłości....
 
 
A teraz idę przygotować ubrania na jutro moim chłopakom.....Bo jutro Wielki Dzień przecież...
 
 
całuski
ystin

*- to nie pierwszy mój żarcik.. pamiętacie barek z krabem?  pomalowany mazakiem stolik?  nie można być za poważnym... prawda??? choć do Barnaby Fornasettiego- mistrza odjazdowych pomysłów-  jeszcze mi daleko :-))

59 komentarzy:

  1. Jestem za przemalowaniem stołowych nóg. A krzesła wyszły faaaajnieee....

    OdpowiedzUsuń
  2. jest cudnie, podziwiam za ogrom pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie wyszły te krzesła...
    jeśli przemalujesz stół to będzie komplet... ale czy akurat komplet musi być?
    mi się podoba takie zestawianie i jeśli będzie w przyszłości więcej miejsca na ten stół i krzesła to dla mnie może tak zostać :)
    fajna masz bibliotekę ( też mam w domu swój zbiór książek bo czytać uwielbiam)
    powodzenia jutro :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi w tym stole podoba się ten wzorek poniżej blatu. Może więc same nogi tylko przemalować? Zawsze resztę można uzupełnić później.
    A same krzesła wyszły fantastycznie. Oj masz jednak dar w rękach.
    U mnie szykowanie wyprawki do przedszkola dzisiaj. Ale serce trochę mi pęka - pierwszy raz jest chyba najgorszy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Super poradziłaś sobie z krzesełkami,są fantastyczne teraz!Co do stołu to przemaluj ba biało,albo bardziej odważnie jeśli chcesz, w którymś z kolorów materiału?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zmiana super !!! Bardzo mi się podoba ta inność, ten żarcik ... super:) Nogi chyba bym przemalowała ..

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wszystko musi być grzecznie i na poważnie. Wybieram się do Ikea więc popatrzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas nie ma jeszcze Ikei wiec nie pomogę,ale chętnie zobaczyłabym jak taka tkanina w różowe flamingi się prezentuje.Obicie krzeseł nie jest w moim stylu,więc nie będę się na ten temat wypowiadała.Każdy jednak ma swojego świra :P Podoba mi się natomiast kształt krzeseł.Można powiedzieć,że znowu Ci zazdroszczę :)Niestety nawet gdybym mogła zdobyć podobne,to nie miałabym ich gdzie wstawić obecnie. Problem zazdrości rozwiązuje się sam :D Ja zdecydowanie do tych krzesełek widzę stół na biało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałm ja pokazac, ale niestey już nawet na stronie jej nie ma....

      Usuń
  9. O rany!Znowu piszę komentarze na loginie mojego dziecka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a już myślałąm, ze to jakaś nowa obserwatorka:-))

      Usuń
    2. Czasem nie patrzę kto tam się właśnie zalogował i skrobię bez opamiętania.Dobrze że syn login zmienił bo kiedyś logował się jako "lepka dupa" :P

      Usuń
    3. dobrze,oj dpbrze,bo byłabym w lekkim szoku:-)))

      Usuń
  10. Kawal dobrej roboty wykonalas , świętna metamorfoza krzeseł !

    OdpowiedzUsuń
  11. Krzesła rewelacyjne :) obicia świetne :) jak na moje to stół przemalować :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale piękna krzesła wyhaczyłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelka!!! Ja nie wiem czy w ogóle na nie bym zwróciła uwagę, a Ty stworzyłaś z nich coś fantastycznego, i bardzo fajny pomysł z siedzeniami... naprawdę przyciągają oko! Świetna robota:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie, zupełnie nie pasowały! Teraz są cuuudne, naprawdę odjazdowe! A kształt oparć mają rewelacyjny ;) Ja bym nogi stołu pomalowała (sama tak zrobiłam), no ale Ty nie lubisz nudy i sztampy, więc nie będę się mądrzyć ;)
    Buziaczki, kochana, i miłego początku roku szkolnego dla Was! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodzi mi po głowie pomysł, żeby było na biało, ale nie dokońca sztampowo....musze sie z tym przespac...
      cmoki

      Usuń
  15. Krzesła wyszły Ci fantastyczne. Gratuluję samozaparcia, bo wiem ile pracy trzeba włożyć w taką metamorfozę.
    Podejrzewam, że jednak przemalujesz dół stołu, żeby było mniej "hałaśliwie" w jadalni ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. oczywiście, że wcale nie nadawały się do Twojego mieszkania:) teraz jest świetnie i niech tak zostanie!

    OdpowiedzUsuń
  17. No kochana,wykonałaś kawał niezłej roboty!!!Oglądając pierwsze zdjęcia pomyślałam:fajnie by wyglądał stół przemalowany na biało.A tu proszę,też ostro nad tym dumasz ;) Jestem Za wybieleniem!

    OdpowiedzUsuń
  18. Zakochałam się w oparciach tych krzeseł!Rewelacyjne! Masz nosa do wyszukiwania skarbów!
    Całość prezentuje się fachowo i elegancko.Masz super nowe krzesełka.Do pozazdroszczenia.Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też się podobają , choć między zakupem ( luty) a dostawą( lipiec...) miałm ze trzy momenty zwątpienia....

      Usuń
  19. Krzesła super ci wyszły ale teraz stół nie pasuje do nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam nie pasuje...;-)) powiedzmy , że razem tworzą harmonijny dysonans..:-P

      Usuń
  20. Zdecydowanie teraz są lepsze, jak na mój gust. Mają też bardzo ciekawy kształt. Nogi? Do krzeseł bardziej będą pasowały białe, tak mi się wydaje, ale Ty już pewno sama coś wykombinujesz....

    OdpowiedzUsuń
  21. Całkiem inna bajka, a ja już białe koszule przygotowałam :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. O ja....zakochałam się w Twoim stole. Skąd takie cudo wytrzasnęłaś, przerabiałaś wcześniej? Jeśli to nie jest jego miejsce docelowe - nie maluj, bo teraz ma niepowtarzalny charakter, pazur, a biały będzie jak mnóstwo innych...Krzesła faktycznie na zdjęciu sprzedawcy miały fajniejszy kolor niż w rzeczywistości, ale to się niestety zdarza. Fajnie, że nadałaś im żartobliwy klimat obiciem. pozdrowienia!
    P.S. Szafa po prawej też fajowa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, historia stołu tu: http://ystinowo.blogspot.com/2013/01/jest-i-sto.html.
      I dzieki za tak zdecydowaną opinię- ja wiem, ze białe pasowałyby bardziej, ale tak mi szkoda tych cudnych nóg, i tego ornamentu...to jak moje dziecko ....

      Usuń
  23. Wow! Podziwiam! Faktycznie podpadło mi, że nogi stołu ciut za ciemne, ale "szlaczek" jest super. Więc ja bym nogi, owszem, ale szlaczek zostawiła. Krzesła - dobra robota! Podobają mi się takie niekonwencjonalne rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Krzesła są obłędne!!! Rewelacyjnie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  25. Do tych krzeseł faktycznie chyba białe nogi stołu będą lepiej wyglądać. Obicia siedzisk bardzo fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. hehe, normalnie jak przeleciłam Twoje zdjecia i zobaczyłam JE przy stole, pomyślałam automatycznie, że musze Ci napisac abyś przemalowała stól- hihi jak dobrze, że nie muszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale może tylo nogi, rnament bym zostawiła

      Usuń
  27. Wyglądają bosko!! i ta tkanina! Myśle, że głownym bohaterem jest tkanina, więc przemalowanie stołu na biało doda kompletowi nieco spójności - jeżeli wiesz o co mi chodzi... ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Krzesła są piękne! Może i nogi stołu przemalowane na biało wyglądałyby lżej, ale taki mi się podoba obecny kolor nóg i malowany ornament, że zostawiłabym tak jak jest!
    Pozdrawiam serdecznie
    T.

    OdpowiedzUsuń
  29. jak ja ciebie nie cierpię:))))) tych krzeseł w fazie początkowej w życiu bym nie chciała!!!!! a ty takie cudności z nich robiłaś:)))))) Miszczu!!!...i te przecierki!!!!!idealne:)) a nogi na biało:)))))

    OdpowiedzUsuń
  30. Krzesełka w nowej szacie o niebo lepsze niż wcześniej !!!
    W stole nogi bym przemalowała - carga z wzorem jest cudna !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach ! to sie nazywa carga!!! Aguś, jesteś skarbnicą wiedzy♥♥

      Usuń
  31. Krzesła wyglądają obłędnie - odważna jesteś!!!:)
    A nogi stołu przemolowałabym na biało.

    OdpowiedzUsuń
  32. Przemalować. Bez mrugnięcia powieką przemalować :)
    Jakie cudne krzesła!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Justyś ♥ tak aby był wilk syty itd pół na pół, część stołu pomaluj a część zostaw ;-)))))) ŻARTUJE OCZYWIŚCIE!!! trudny wybór ...nie zazdroszczę ale moja intuicja mi mówi,że jednak nóżki przemalujesz, choć z drugiej strony...szkoda ...tyle pracy...
    krzesełka prześwietne , a obicia genialne!!!! moja Ty niezwykła,nietuzinkowa Kobieto o fikuśnym wystrzałowym ♢ fantazyjnym, wręcz finezyjnym poczuciu humoru, jak dobrze było Ciebie poznać
    buziaki wieczorne
    d

    OdpowiedzUsuń
  34. O jak ja lubię takie przemiany :)
    Nogi stołu też bym pomalowała.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wydawało mi się, że pisałam już tutaj komentarz, ale coś mi umknęło jednak. Krzesła świetnie ci wyszły, ja bym nie miała tyle cierpliwości i robiłabym to chyba przez rok. Choć muszę przyznać, że wybrałabym inne obicia i w jednakowy wzór- ale jak to się mówi, co kto lubi :) Te flamingi byłyby i jednakowe i z humorem, szkoda, że już ich nie ma.
    Nogi stołu też bym przemalowała.

    OdpowiedzUsuń
  36. Pracuś z Ciebie, podziwiam za pracę, pomysł i wykonanie:)

    OdpowiedzUsuń
  37. są rewelacyjne!:) Pozdrawiam serdecznie:*

    OdpowiedzUsuń
  38. kesiełka wyszły cuuuuuuuuuuuuuuuuuudne do N :)
    nogi od stołu?!
    białe? czy takie jak są?
    a jak ty myslisz?

    OdpowiedzUsuń
  39. Krzesła świetne a ja moje jeszcze molestuję :) Nie wiem kiedy je skończę.

    OdpowiedzUsuń
  40. Wspaniałe krzesła, ja bym na nie nawet uwagi nie zwróciła, a Ty takie cudo wyczarowałas. Co do stołu to ja osobiście zostawiłabym wzór pod blatem a nogi przemalowała, ale... stół jest Twój i jesli dobrze Ci z nim w takich kolorach to zostaw. Tak czy siak będzie pieknie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Fantastycznie wyglądają twoje krzesełka:) Możesz mi podpowiedzieć czym malowałaś? Pędzlem czy wałkiem? Bo mąż właśnie pomalowała nasze wałkiem i mają taką śmieszną fakturkę baranka:)

    OdpowiedzUsuń
  42. O ja cieeeeę! W życiu nie wymyśliłabym do tego stołu takie krzesełka. I sama jestem zdziwiona tym że ...podobają mi się! Ale dół stołu ( ornament i nogi) przemalowałaby. I nie koniecznie na biały kolor.

    OdpowiedzUsuń
  43. Napracowałaś się, ale efekt świetny.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  44. Albo ja źle widzę, ale wydaje mi się, że na zdjęciu jest dół stołu biały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dobrze widzisz, jest biały.... ale tylko na zdjęciu ;-))) efekt zabawy w paint-cie!

      Usuń
  45. Ups coś przegapiłam znowu. Krzesła są miodzio! Ja bym stół malnęła na dole, bo jest rzeczywiście lżej i jaśniej :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...