Moi mili zaglądacze:

czwartek, 12 czerwca 2014

terapia zajęciowa

W ramach małego oddechu i odpoczynku od różnych myśli oraz od prania, prasowania. sprzątania po przyjeździe a przed pakowaniem na kolejny wyjazd  do mamy,  musiałam coś zrobić dla siebie... tzn. dla domku ;-)).
Już dawno wpadł mi w oczy ten tutorial, myśl się kluła, wierciła, dojrzewała....musiała przeczekać te nieciekawe chwile ....
W końcu dzisiaj nastąpiła finalizacja:


zrobiłam sobie wiecznie kwitnącą gałązkę z kwiatkami z papieru śniadaniowego, barwionego tuszem do drukarki....

Głównym powodem moich poczynań był zachwyt nad prostotą tego pomysłu , ale niemałą rolę odegrał też fakt, że napełnienie tej wielkiej butli po winie wodą, do poziomu akceptowalnego dla żywych gałązek, groziło zarwaniem stolika....
a poza tym, teraz gdy jestem w domu gościem, wolałabym uniknąć tego:


 Nie oszukujmy się... małżonkowi opadające płatki i śmierdnąca woda jakoś nie przeszkadzają...

Kwiatki przykleiłam wikolem ( bo Magic był wyszedł...).


 Jak widać troszkę też "ubrałam" drabinę:

 
 

 
Kwiatków jeszcze trochę w wersji niedokończonej mam, więc może pojawić się ich więcej... ale to potem....
 
 
 
Na pewno jest mi trochę weselej, dzięki tym kwiatkom i oczywiście dzięki Wam.
Dlatego jeszcze raz wielkie DZIĘKUJĘ, za wsparcie i pamięć.
ystin



62 komentarze:

  1. kocham okna bez firanek, piękne w to, co za nimi, tak, jak u Ciebie
    trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też tak lubie... nie mam ani jednej firanki ;-))

      Usuń
  2. świetne te kwiaty

    3mam mocno kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. wykonanie kwiatów rewelacja wyglądają tak delikatnie jak żywe
    a ten pokój uwielbiam te chrząszcze(?) na stole rewelacja gdzie ty je znalazłaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chrząszcze ta pomalowane gumowe zabawki moich chłopaków, pisałm o nich kilka postów wstecz;-))

      Usuń
  4. Gałązka jak kwitnąca wiśnia .... mam nawet skojarzenie z Japonią :-) , piękna, może poprawić humor
    Trzymaj się cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie zobaczyc, ze usmiech wraca na twoje wirtualne oblicze. usciski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powolutku pozwalam sobie na radośniejsze mysli...

      Usuń
  6. mam wrażenie, że kwiaty niesamowicie ociepliły ten pokój.... wcześniej było ładnie a teraz jest pięknie!
    Trzymaj się dzielnie! :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba, Emeczko ♥

      Usuń
  7. Zrobiło się jak w kraju kwitnącej wiśni :) Dobry pomysł na wiecznie kwitnące bukiety!
    Pozdrawiam i życzę dużo sił i optymizmu! A jeśli byś miała ochotę w między czasie na cukieraski to zapraszam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę dłuzej postoja na pewno ;-)) zaraz zagladnę do Ciebie !

      Usuń
  8. Każdy sposób jest dobry na poprawę nastroju, ja zaraz idę ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ćwiczenia też pomagają :-))

      Usuń
  9. :)) pięknie i zgadzam się z poprzedniczką! każdy sposób dobry!

    Justynko ja dopiero teraz zwróciłam uwagę na Twoją podłogę...Powiesz mi czy to deska i jaka jesli tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to zwykłe deski świerkowe, 19cm szerokie, fazowane na brzegach, własnoręcznie układane i olejowane na biało ( pisałam o tym jak je kładliśmy, olejowlismy itp- -3 lata temu ;-))

      Usuń
    2. :))) no domyśliłam się, że mogłaś o nich pisać;)
      Super wygladają!
      Też chcę taką podłoge:)

      Usuń
  10. no i jak pięknie wygląda mimo, że nie jest żywa:) super pomysł

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładnie wygląda gałązka.Na zdjęciach jak żywa.Twoje robale też na tacy dumnie się prężą.Trzymaj się Ystin.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Justyś ♥ jestem z Tobą cały czas i trzymam kciuki, będzie dobrze :-)
    a że teraz pochłaniam haiku ...przyleciał mi do głowy jeden wiersz:
    ...wiosna odchodzi
    niepewny marudzi jeszcze
    późny kwiat wiśni

    Buson (ze zbioru Busonkushu, 1784)

    a Ty wiosnę, Justynko, ciepło i radość ( bo kwiaty prześliczne - uśmiecham się ) zachowujesz na dłużej...
    całusy dla wszystkich
    ściskam mocno
    D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piekne haiku....dziekuję Dorciu, Kochana jesteś ♥

      Usuń
  13. Taka terapia jest dobra na wszystko! Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ty to masz cierpliwość kobieto. Ja bym chyba to farbowanie rzuciła w kąt ;) No nie chciałoby mi się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee... farbowanie to nic, ale trzeba czekać aż wszytko dobrze wyschnie- to jest dopiero test -))

      Usuń
  15. Pięknie u Ciebie :)

    Trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz cudowny skandynawski salon. Ja też uwielbiam okna bez zasłon. Świetna jest ta ubrana drabina. Pomysł z kwiatami genialny. Wyglądają jak prawdziwe.
    I jeszcze ta biała piękna podłoga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj, aj... tyle zachwytów, zaczerwieniłam się? witaj na blogu!

      Usuń
  17. ...pieknie ...bardzo pieknie!!!))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny pomysł i fajnie, że trochę się oderwałaś. Ślicznie u Ciebie a drabina ubrana wygląda extra! Ja dostałam od męża na urodziny ale rodzi mi się jeszcze inna koncepcja więc jeszcze nie wiem czy ją wykorzystam ;-) Buźki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to czekam na nardoziny koncepcji ;-))

      Usuń
  19. Fajna sprawa z takimi "sztucznymi- ręcznier obionymi " kwiatkami :):) Sama się ostsnio denerwowałam jka musiałam wyrzucać po dosłownie 2-3 dniach cały wazon jaśminu...

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo wiosenne i tak pasują do Twojego salonu:))) Trzymaj się Ystin.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję za wizytę. Tak od końca, bo wczoraj już czytałam twój wpis, ale nie miałam czasu, by coś skrobnąć. Gałązki są niesamowite. Masz wieczną wiosnę w domciu. I w ogóle kocham Twój dom i przestrzeń, której tak mi tu brakuje. O odsłoniętym oknie mogę jedynie pomarzyć. Mam tu słońce i wszędzie sąsiadów. Ale mam tylko zasłonki.
    Kiedyś znów wybiorę na wycieczkę po Twoim blogu, by pooglądać sobie Twoje zakamarki.
    Pozdrawiam Ciebie i życzę twojej mamie powrotu do zdrowia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. fajnie wyszły jak zywe :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przestaniesz mnie nigdy zadziwiać swoimi pomysłami - i tymi "drobnymi" i tymi dużymi :-)
    Uwielbiam oglądać, co nowego u Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wszytkie moje, ale cos tam od czasu do czasu wymyślam ;-))
      całsuki

      Usuń
  24. Taka terapia zajęciowa jest najlepszym lekarstwem na smutki i bezradność. A jeśli jeszcze dzięki niej powstaje coś konkretnego, użytecznego i cieszącego oko, to już prawdziwy strzał w dziesiątkę.
    Trzymaj się***:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny pomysł tylko trzeba mieć drukarkę atramentową i tusze do dopełniania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też lubię zająć czymś ręce i głowę, żeby oderwać się, jak jest coś ciężkiego na rzeczy - choćby na chwilę.
    Myślę ciepło o Was, musi być dobrze, prawda?!

    OdpowiedzUsuń
  27. Płatki wyglądają tak naturalnie jakby przed chwila opadły z gałązek. Bardzo pomysłowo i idealnie wykonane !

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobrze, że zrobiłaś coś dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Są jak żywe ;)
    Dużo dobrych myśli Wam ślę -obu. Mam nadzieję, że najgorsze minęło. Trzymaj się mocno, kochana ;)
    Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajny mariaż ystinowo-japońsko-skandywawski :) usciski

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak orientalnie się zrobiło :D Pięknie wyglądają i z pewnością bardziej praktyczne w obsłudze niż żywe.. ;) Trzymajcie się Justynko <3 Myślę o Was.

    OdpowiedzUsuń
  32. O rany! Ja to bym i przez miesiąc nie zrobiła tych wszystkich kwiatuszków! Pięknie Ci one wyszły i cudnie wyglądają na tych gałązkach :) Serdeczności i uściski i moc energii dla Was i Mamy :))))

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo mi się podoba :) Patent kolorowania papieru sniadaniowego tuszem jest świetny i na pewno zapamiętam :) Pozdrawiam i ściskam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  34. Slicznie wyszła gałązka. Współgra z obrazem na ścianie. Jak zwykle, pięknie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  35. a u Ciebie jak zawsze slicznie :) alez te kwiaty narobilas. zrobilas mi smaka bo cherry blossoms w wersji na opasce chodza za mna od jakiegos czasu :P pozdrawiam

    wpadnij za kilka dni do mnie- bedzie rewelacyjne doswiadczenie dla Twoich chlopakow - mam nadzieje,ze jeszcze nie znaja :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Pięknie to wygląda i wyglądają jak żywe :) ozdoba idealnie wpasowuje się w delikatny wystrój pomieszczenia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...