Moi mili zaglądacze:

poniedziałek, 3 września 2012

no i się zaczęło....


Rafciu zażyczył sobie marynarkę, Franek też by chciał, ale udało mi się zbyć go obietnicą przyszłego roku... jak tak dalej pójdzie to będzie lepiej ich żywić niż ubierać.... dandysi rosną...


Chciałam  też, przy okazji, pokazać Wam coś, co zrobiłam w ramach podziękowania dla ustępującej pani Dyrektor:


Są to wypisane różnymi czcionkami imiona i nazwiska wszystkich absolwentów , którzy skończyli szkołę w czasie, gdy była jej Dyrektorem... 20 lat!!

Powiem Wam, że pani Dyrektor była bardzo wzruszona tym podarkiem... sama miałam niezłe wrażenia, jak to robiłam, i wpisywałam nazwiska osób, które teraz znam jako rodziców... pół wsi się tam przewija...

Nazwiska  oprawiłam w passe partout , które podrasowałam troszkę moją starą, ulubioną metodą zdobniczą "na firankę".

Dla jeszcze jej nie znających: ozdabiany przedmiot przykrywamy firanką ( jeśli trzeba to mocujemy np. taśmą klejącą..., lub przyduszamy czymś ciężkim.:-))


pryskamy farbą w sprayu, mniej lub bardziej intensywnie, zdejmujemy firankę i voila:


Moje passe partout było ciemno beżowe, farba w sprayu czarna.



I żeby pozostać w tonacji beżowo-czarnej przestawiam zdjęcie Beluni po dzisiejszej eskapadzie nocnej ( podgryziona siatka ogrodzeniowa...):


Rafciu jak ją zobaczył krzyknał:
"mamo jakiś pies biega po podwórku!!!"
no ja tez jej nie poznałam...

Nie wiem jak te jej ucieczki się skończą... dobrze, że jest wysterylizowana...


I na koniec już miła dla mnie wiadomość- wygrałam wyzwanie śmieciowe " śmieci jednego-skarbem drugiego" na blogu Asia majstruje,  na które jak pamiętacie zgłosiłam ten śmieciuchowy komplet.

Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy oddali na niego głosy - to dzięki Wam!!.

i to już tyle na dzisiaj,
całuski serdeczne
♥

sobota, 1 września 2012

Ta dam- wyniki malutkiego candy!


Wy to mnie zawsze potraficie zaskoczyć!
miało byc krótko i cichutko, a tu co? 106 osób!!!
106 wspaniałych życzeń ( a nawet 108, bo po czasie jeszcze dwie sztuki sie dołożyły♥).

♥♥DZIĘKUJĘ♥♥

Aż mi żal , że tylko jedna ta barnsoletka...


no w każdym razie żeby nie przedłużać: każdy komentarz dostał numer  a Pan Random załatwił resztę:


Teraz mogłabym Was odesłać do odliczania , ale nie będę taka...
pod nr 21 ukrywa się komenatrz o następującej traści:



Bosze, jakież to cudne uczucie, zacząć znowu dwudzieskę(no dobra dwadzieścia jeden ale Ci nie wymawiam!)

Ja kocham ten wiek!

Jak ja uwielbiam bransoletki! A już śmieciuszkowe to po prostu mnie zniewalają he he! Chcemmm! Bardzo! Buziaki! aga


( to 21 chyba zaczarowane jakieś...).

Autorką szczęśliwego komenatrza jest aga melnik z bloga Shamrock- Gratuluję, Kochana!

No i aby tradycji stało sie zadość, piewszy komentarz też musi być nagrodzony- popełniła go Cienka z bloga ....ręką, nogą i psią łapą........

Karola, jeśli spodoba Ci się taka broszka, jest Twoja:


No i to tyle na dzisiaj.
U mnie pogoda zgrała się z datą... niby to jeszcze nie jesień, ale ....

całuski serdeczne!
♥


PS,.dziewczyny skrobnijcie adresy oczywiscie! ystin@wp.pl
 

piątek, 31 sierpnia 2012

Oddaj głos!


Zapraszam do głosowania w zabawie u Asi- już tylko dzisiaj!






A jutro wyniki losowania w moim malutkim candy!
♥♥♥

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Stolik-barek- metamorfoza

Wspominałam już, że jakoś mam teraz fazę na przeróbki domowe- oto jedna z nich:


jakiś czas temu zakupiłam ten barek na allegro, na zdjęciu w ofercie wyglądał tak:


niestety sprzedający okazał się być  idiotą ( przepraszam za określenie, naprawdę rzadko tak ostro oceniam ludzi, ale...) i do transportu zamiast odkręcić nogi ( bo były odkręcalne, a śrubki dały się odkręcić ręką więc nic go nie usprawiedliwia!!!) ODERWAŁ je chamsko od obu blatów,uszkadzając przy tym blaty i odrywając mocowanie wszystkich ośmiu  śrubek!!

Normalnie nie mogłam w to uwierzyć!!!


musiałam kleić, wzmacniać:

i szpachlować pęknięcia na blatach:

 Kafelki  z wierzchu były od początku do zdjęcia, zamiast nich wstawiłam  przycięty kawałek sklejki.

No i potem już tylko przyjemności: malowanie, ozdabianie i postarzanie:
Te dwa detale - rączka i kółka ujęły mnie od początku- nic  z nimi nie robiłam są w stanie pierwotnym:







Co do zdobienia- to że będą kraby ( the graphics fairy) jakoś było oczywiste od początku, choć przyznaję- miałam moment zwątpienia, bo wydało mi się to za bardzo udziwnione i może nieco...przerażające??? ale po przeglądnięciu innych ornamentów stwierdziłam, że jednak muszą by kraby, u góry mniejszy, na dole większy.
No i oczywiście znowu poszłam swoją drogą robiąc wydruk na serwetce... i znowu trochę mi się rozmazało... ( choć na zdjęciu to nie jest widoczne)
Przyczyna mojej upartości jest prosta: nie mam pod ręka drukarki laserowej! więc ani nitro ani wydruk laserowy na serwetce nie jest osiągalny, kombinuję więc jak mogę i może kiedyś wpadnę na genialny pomysł, jak unikać rozmazywania się tuszu... podzielę się z Wami na pewno!





I tak mój salon powoli się zmienia i dojrzewa do pokazania w całości... jeszcze parę spraw  i będzie cacy! niestety heaven knows kiedy to nastąpi....

Pozdrawiam serdecznie
 i życzę wszystkim
 miłego i spokojnego ostatniego tygodnia wakacji!
♥♥♥

sobota, 25 sierpnia 2012

dostałam jeszcze....

cudną zawieszkę od Sowlshine, do kompletu do bransoletki od Dorci  (z tego posta...)
No i oczywiście była to kolejna niespodziewana niespodzianka ( czy niespodzianka może być spodziewana??? czy to pleonazm...czyli tautologia... czyli po naszemu masło maślane ???)

No w każdym razie agat jest przepiękny...



Zawiesiłam ją roboczo na  niedawno zakupionym grubym łańcuchu ( z którym nie wiedziałam co zrobić, bo jego grubość była dla mnie zaskoczeniem...) a tu wydaje mi się idealnie pasuje.
Zostanie na nim na pewno!
Muszę jeszcze tylko opracować zapięcie...

Magduś!!! nie wiem co napisać, bo zwykłe dziękuję ( nawet z "baaardzo, baaardzo! ") tu nie wystarczy!

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
 
 
Mam jeszcze jedną zaległą sprawę- moi goście też nie przyjechali z pustymi rekami- dostałam  śliczny pojemnik na chleb:
 


Moja przyjaciółka Ania  trochę poważniej niż ja zajmuje się decoupage'em i to jej dzieło.
Natomiast zdecydowanie mniej poważnie zajmuje się swoim blogiem ( nie napisała jeszcze żadnego posta!!!!) i mam nadzieję, że może ta moja publikacja ją troszkę zmobilizuje!

Moje chłopaki dostali od Ani piękne ramki na zdjęcia, które idealnie pasują do mojego ostatniego zakupu z pepco:


Ramki czekają jeszcze na zdjęcia.
Nie będzie to trudne, bo Ania pasjonuje się też fotografią i zrobiła kilka fajnych zdjęć w trakcie pobytu u nas:

Rafciu, Helenka, Franek

Aniołek Franek ... na łopacie!

Szczerbatek Rafciu
Bella vel Belba:


Ania przekazała mi też kilka cennych uwag odnośnie decupage'u i technik w nim stosowanych, postaram się wdrożyć je w życie, choć pod pewnymi względami jestem niewyuczalna...
Efekt tych działań już wkrótce...
No i muszę się pochwalić, że zrobiłam porządek w warsztacie ( czyli jednym pomieszczeniu starego domu, gdzie mam wszystkie większe narzędzia, farby itd...) bo Ania mi delikatnie zwróciła uwagę, że mam tam troszkę syfu, pyłu, kurzu itd i do decoupage'u to po prostu nie pasuje...a nawet przeszkadza, bo osiada na świeżym lakierze itd.

Tak więc już jest lepiej i teraz  nazywam to miejsce pracownią....

I na koniec jeszcze dziękuję za wszystkie życzenia pod poprzednim postem!!! baardzo, baaardzo!!!

Jestem też w szoku z powodu ilości zgłoszeń na śmieciucha...
Cieszę się, że się Wam tak podoba!


całuski serdeczne
♥
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...