Moi mili zaglądacze:

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Stolik-barek- metamorfoza

Wspominałam już, że jakoś mam teraz fazę na przeróbki domowe- oto jedna z nich:


jakiś czas temu zakupiłam ten barek na allegro, na zdjęciu w ofercie wyglądał tak:


niestety sprzedający okazał się być  idiotą ( przepraszam za określenie, naprawdę rzadko tak ostro oceniam ludzi, ale...) i do transportu zamiast odkręcić nogi ( bo były odkręcalne, a śrubki dały się odkręcić ręką więc nic go nie usprawiedliwia!!!) ODERWAŁ je chamsko od obu blatów,uszkadzając przy tym blaty i odrywając mocowanie wszystkich ośmiu  śrubek!!

Normalnie nie mogłam w to uwierzyć!!!


musiałam kleić, wzmacniać:

i szpachlować pęknięcia na blatach:

 Kafelki  z wierzchu były od początku do zdjęcia, zamiast nich wstawiłam  przycięty kawałek sklejki.

No i potem już tylko przyjemności: malowanie, ozdabianie i postarzanie:
Te dwa detale - rączka i kółka ujęły mnie od początku- nic  z nimi nie robiłam są w stanie pierwotnym:







Co do zdobienia- to że będą kraby ( the graphics fairy) jakoś było oczywiste od początku, choć przyznaję- miałam moment zwątpienia, bo wydało mi się to za bardzo udziwnione i może nieco...przerażające??? ale po przeglądnięciu innych ornamentów stwierdziłam, że jednak muszą by kraby, u góry mniejszy, na dole większy.
No i oczywiście znowu poszłam swoją drogą robiąc wydruk na serwetce... i znowu trochę mi się rozmazało... ( choć na zdjęciu to nie jest widoczne)
Przyczyna mojej upartości jest prosta: nie mam pod ręka drukarki laserowej! więc ani nitro ani wydruk laserowy na serwetce nie jest osiągalny, kombinuję więc jak mogę i może kiedyś wpadnę na genialny pomysł, jak unikać rozmazywania się tuszu... podzielę się z Wami na pewno!





I tak mój salon powoli się zmienia i dojrzewa do pokazania w całości... jeszcze parę spraw  i będzie cacy! niestety heaven knows kiedy to nastąpi....

Pozdrawiam serdecznie
 i życzę wszystkim
 miłego i spokojnego ostatniego tygodnia wakacji!
♥♥♥

42 komentarze:

  1. Całkowicie mnie oczarował efekt końcowy. Niesamowite jak się zmienił. Ja niestety nie zauważyłaby potencjału tego mebelka, gdyby wpadło mi w ręce zdjęcia przed Twoimi czarami. CUDO.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gites !
    Świetna metamorfoza.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie,trzeba być idiotą,by w ten sposób spakować przesyłkę i w zasadzie uszkodzić przedmiot.Mebel przeszedł fajną metamorfozę,ale ja raczej na kraby bym się nie odważyła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezwykle udana metamorfoza!!! Stolik wygląda prześlicznie :-) A mnie kraby się podobają ... :-) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. I znowu podziwiam i nic innego nie mam do powiedzenia.
    Ile cierpliwości trzeba mieć by zrobić coś takiego?
    Chyba nie na moje nerwy....
    Choć ja mam starą tacę, którą kiedyś będę musiała się zająć, tylko jeszcze nie wiem jak ją zmienię.. ale to dopiero jak juz będzie domek itp...

    OdpowiedzUsuń
  6. Co mam powiedzieć? Justynko przepiękne, choć domyślam się ile pracy włożyłaś!
    Myślę nad Twoją metodą?
    Kochanie ja drukuję na atramentówce! Laserówka nie zostawi wydruku...
    Przyklejam atramentem, drukiem do powierzchni i zostawiam jeden dzień. Potem paluchem umoczonym w wodzie zdejmuję warstwa po warstwie, papier. Po każdej warstwie czekam aż wydruk ponownie wyschnie(używam suszarki bo jestem niecierpliwa).Zdzieranie trzeba poćwiczyć(kilka razy zrobiłam dziury)ale taki sposób jest o tyle fajny, że jak jestem niezadowolona to zawsze mogę go łatwo usunąć do końca i zacząć od nowa.Tak zrobiłam już kilka pudełek i jestem bardzo zadowolona z efektu. Zajrzyj u mnie w zakładkę transfer. Ściskam Cię mocno! Buziaki! aga

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszce raz ja! Jak wejdziesz u mnie na transfer to w drugim poście są pudełka w ten sposób wykonane.Jest też link do Jagi! To od niej zgapiłam technikę! Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czarodziejka jesteś, piękne rzeczy w domu masz.

    pod wpływem postu o taboretach, przetarłam swoje papierem, i czekam na natchnienie

    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Stolik barowy jak nowy. A idiotów na allegro nie brak. Kraby fajnie się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  10. to "postarzanie" rzeczy obserwuję już na wielu blogach i ujmuje mnie to bardzo. metamorfoza zaliczona chyba do udanych.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja droga to, że jestem zachwycona Twoimi pomysłami to żadna nowość ja nadal jestem na etapie "myślenia" o parkiecie który jest pod wykładziną... Jednak pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to..... Jaka piękna kanapa! iiiii Jaką odwagę ma jej właścicielka!!! Szacuneczek, u nas była by taka ładna max tydzień! Jeśli mogę to ucząc się na błędach znajomych dam Ci radę.. Nie wpuszczaj na nią gości w ciemnych dzinsach :):):)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. No chyba by mnie szlag trafił, jakby ktoś mi zniszczył taki mebelek! Ale poradziłaś sobie fachowo, a efekt końcowy jest świetny ;-) Kraby przesympatyczne ;-)Pokażże ten salonik wreszcie!
    Ściskam czule

    OdpowiedzUsuń
  13. barek wyszedł pierwsza klasa :D
    zdolna bestyja jesteś :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałoby się już tylko! powiedzieć "stoliczku nakryj się":)super to wszystko podrasowałaś, cudo:))) choć te ...kraby, no nie wiem...musiałabym luknąć:))
    trochę sie boję takich stworzeń ze szczypcami:)
    buziaki i uśmiechY:))
    dorcia

    OdpowiedzUsuń
  15. Też bym się wkurzyła jak ktoś by mi tak zniszczył mebel.( ja jakoś boję się kupywać przez allegro). Jestem zszokowana jak ślicznie
    przobraziłaś ten bareczek.
    A te kraby .... łoł ryzykowne ale naprawdę ładnie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczny stoliczek. WOW! Naprawdę robi wrażenie. Kraby genialne. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie!!!!!!!!!!!
    Justyna, idziesz na całość:). Wspaniale wygląda po przemianie , a rączki są rewelacyjne! Salon zapowiada się powalająco.......
    Facet po prostu przegiął, miałaś mnóstwo dodatkowej pracy....Ale dzielna jesteś niesłychanie:))). Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kraby są fajne :) I cały barek wyszedł Ci świetnie :) Ja bym tak chciała parę rzeczy przerobić, ale brak mi odwagi... Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  19. Justi, stolik jest ekstra i nic nie widać, że okaleczony (nawiasem mówiąc, rzeczywiście cymbał). Te transferki są ciekawe, ale u mnie ciągle z tym czasem krucho, wiec może zimą się zabiorę?

    OdpowiedzUsuń
  20. teraz ten stolik wygląda pięknie, ale wariatów na tym świecie naprawdę nie brakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem zachwycona każdym meblem w Twoim domu!

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyszło przepięknie. Co do kraba - podziwiam za odwagę.
    Już nie moge się doczekać całego salonu.
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  23. super wyszła Ci ta metamorfoza...chętnie przygarnęłabym taki barek do mojego salonu:))
    całusy:))

    OdpowiedzUsuń
  24. Proszę Pani!
    To co Pani wyprawia ze starymi meblami to się w głowie nie mieści, proszę Pani, takie to fajne! Miód na serce, balsam dla duszy, uciecha dla oka i ja tak bym mogła jeszcze dłużej. Zdecydowanie Pani blog to mój ulubiony, sama nie piszę ale często zaglądam. Jestem wdzięczna za rady i porady, za tutka na śmieciuchy. Pozdrawiam. Baśka.

    p.s. Ten jełop od stolika barkowego to powinien Pani koszty naprawy zwrócić. Matoł jeden!

    OdpowiedzUsuń
  25. wyobrażam sobie jaki komentarz mu wystawiłaś :) mi i mężowi też marzył się kiedyś taki barek, teraz już za bardzo nie ma gdzie go wstawić. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Genialnie sobie poradziłaś z tym mebelkiem mimo trudności. Efekt końcowy jest boski, a kraby idealnie się wkomponowały :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ładnie!!!! Skąd pomysł, że kraby mogą przerażać?

    OdpowiedzUsuń
  28. Imponująca remasteryzacja :)
    Ty to umiesz na tym allegro wynajdywać okazje, nie da się ukryć! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest teraz boski!Masz talent do ulepszania. Może ja też kiedyś tak coś ładnie odnowię. Na razie próbuję ile mogę, efekty na moim blogu,zapraszam w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudo! Nie pomyślałabym żeby z takiego, przepraszam :) rupiecia, powstało coś tak wspaniałego.
    Też taki chce!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Stoliczek-barek wyszedł pięknie, wprawdzie ja bym tam kraba nie umieściła - jakoś tak nie przepadam za takimi podszczypywaczami;) - ale cała reszta, a już szczególnie rączka jest cudna;) A barbarzyństwo ludzkie nie zna granic... Ja pewnie bym się wściekła, wyżyła na sprzedawcy a resztę wywaliła - podziwiam, że chciało Ci się to reanimować. Efekt wart wysiłku!

    OdpowiedzUsuń
  32. Witaj!!!

    Ja röwniez pozbylam sie starych plytek z powierzchni stolika.
    Nie jest to zaden barek,ale stolik.Nogi od Twojego barku przypominaja mi nogi od mojego niciaka,ktöry "odnowilam" w styczniu...
    Zupelnie inny mebel,a ile wspomnien....
    Pieknie zrobilas ten barek!


    Milo tu u Ciebie,zostane na dluzej jesli pozwolisz i zapraszam do siebie:)
    Milego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepięknie zmieniłaś ten barek! A sprzedający to faktycznie mądry nie jest ;)
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam serdecznie:)Świetna metamorfoza!Bardzo lubię wszelkie przeróbki.Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ystin, kochana, po prostu zakochałam się w Twoim stoliku.
    Nie mogę przestać o nim myśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny jest ten barek :D ja w pierwszym rzucie oka pomyślałam: pająk! :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Matko aż mi się Dzidź w brzuchu zakolebał z oburzenia na idiotyczność allegrowicza... a ten stolik po prostu paskudny był i skąd Ty wiedziałaś że się da z niego zrobić takie cudo??? ;)))

    Krab rządzi :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja po pierwsze odesłałabym zniszczony mebel.Masz Kochana anielską cierpliwość.Jesteś specjalistką od mega formatów i w dodatku mega Ci to wychodzi.Rezultat oszałamiający a salon coraz ciekawszy!

    OdpowiedzUsuń
  39. dla mnie jesteś wróżką domowych sprzętów - genialnie Ci wychodzą takie metamorfozy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...