Moi mili zaglądacze:

sobota, 4 sierpnia 2012

Śmieciuchowe know-how

Śmieciuchy sie spodobały.
Powstał kolejny komplet, dla kolejnej przyjaciółki. ( dostałam trochę śmieci od koleżanki wiec było z czego robić...)
Tak na prawadę powstały dwa, ale do prezentacji drugiego czekam na zdjecia na ludziu....

Myślę, że te śmieciuchy są  ciekawą alternatywą na wykorzystanie resztek. Oczywiscie pod warunkiem ,ze ktos lubi taki styl, bo jednak jest dość specyficzny...

Jesli ktos chciałby spróbowac, to ponizej krótka instrukcja wykonania śmieciuchowej bransoletki.
Zaznaczam, że jestem całkowitym samoukiem i to co prezentuje, to wyłącznie mój pomysł. Być może są inne, bardziej profesjonalne sposoby wykonania.
Nie podaje tu tez jak robić sploty makramowe, bo to można znaleźć w necie.

Potrzebujemy całej masy różnych koralików, sznurka ( w moim przypadku konopny), zapięcia do wklejania, kleju, nożyczek.
Mierzymy przegub ręki ( bransoletka powinna byc dość ciasna, wtedy lepiej się układa i nie przekręca).
Wynik mnożymy przez 5 i odmierzmy 10-15 takich kawałków sznurka.( u mnie 15)
Składamy na pół (2) i mamy podwójną ilość sznurków, związujemy, robimy pętelkę do zawieszania (3) i wykonujemy dwa wiązania makramowe (4)






wieszamy robótkę (1) w moim przypadku na uchwycie od komody z szufladami i nawlekamy pierwszy koralik, dobieramy drugi szurek i robimy węzełek utrzymujący(2).
Tę czynność powtarzamy na wszystkich parach szurków ( jeden koralik, dwa szurki, węzełek).
Nastepnie przechodzimy do drugiego rzędu: z pary szurków zostawiamy jeden luźno, do drugiego dobieramy jeden szurek z drugiej pary, na oba nawlekamy koraliki i węzełkujemy(3). Mamy jakby siatkę.Gdy dojdziemy do końca, zostanie nam jeden szurek, który łączymy w parę z tym pozostawionym luźno na początku.
I tak robimy kolejne rzędy (4), używając coraz większych koralików ( środek bransoletki) a następnie coraz mniejszych do drugiego jej końca.



Na bransoletke wychodzi ok.5-7 rzędów w zależnosci jak ciasno ją robimy- im krótsze odcinki miedzy węzełkami, tym bogatsza bransoletka nam wyjdzie ( moje bransoletka ma 6 rzędów).

Ostatniego rzędu nie zakańczamy węzełkami, trzeba więc robić to na płasko, bo nam koraliki pospadają.
Żeby uzyskać efekt jak na początku, nawlekamy na każdą parę sznurków tylko jeden koralik(2), następnie na dwu sznurkach robimy węzełek(3) i kolejny pod wszystkimi sznurkami(4) co ułatwi nam zrobienie dwu splotów makramowych jak na początku robótki.
Obcinamy za długie sznurki,  wklejamy w zapięcie i voila!!












W przypadku naszyjnika postępujemy podobnie, tylko makramowy początek jest dłuższy. No i sznurków tez może byc wiecej ( u mnie 20, czyli po złożeniu 40)
Ponieważ będziemy też potrzebowac sznurków na drugi makramowy koniec, dwa szurki powinny byc baaardzo długie ( ok. 5 x dłuższe niż pozostałe).
Poniewaz będzie tez wiecej rzędów, zaczynamy od dwu rzędów z jednym koralikiem w każdej parze sznurków i stopniowo zwiekszmy rozmiary koralików- tu mozemy już porządnie poszaleć!!!

Poza tym wszystko robimy tak samo jak przy bransoletce.Na przejściu można umieścić koralik z dużym otworem lub zrobić węzeł ( jak w  moim poprzednim śmieciuchu)



I komplet raz jeszcze.



Pewnie dla większości z Was ta moja instrukcja jest zbędna ale co tam... może komuś się jednak przyda!

całuski serdeczne
J.

PS. zgłaszam komplecik na wyzwanie u Asi, pt: "śmieci jednego skarbem drugiego"!!!

45 komentarzy:

  1. Cudny i niesamowicie kolorowy, czasem tworzę podobne z moich koralików ceramicznych i wiem ile czasu i cierpliwości ten sposób wiązania wymaga. SZA PO WA dla Ciebie. Miłego weekendu życzę. ;-) Zmiana zdjęcia profilowego na to poletko lawendowe , cudne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. a to niespodzianka, bo CHAPEAU BAS coś znaczy:)Dzięki piękne za instrukcję, bo już od jakiegoś czasu przymierzam się do czegoś takiego, ale nie bardzo wiedziałam jak się do tego zabrać? Muszę więc dokładnie czytać i może mi wyjdzie choć troszkę podobny? Przynajmniej taką mam nadzieję:)Twoje są śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  3. mi się podobają i to bardzo :)))
    pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorowe biżutki prezentują się niesamowicie !!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega fajne są te śmieciuchy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tęczowe cudo !
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. Oczywiście ŁaŁ! są super a i instrukcja jasna i przejrzysta :) Jak tylko dojdę do momentu posiadania zbędnych koralików to na pewno jeszcze raz spróbuję! Jednak jak na razie cały czas cierpię na niedosyt.. w sensie, że ciągle mi mało :) swoją drogą to chyba symptomy uzależnienia od zakupów w sklepach internetowych :) Pozdrawiam i dziękuję za słowa uznania! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niby śmieciuchy, a jaki efekt...powalający..ja zaczęłam robić naszyjnik podobnie, ale szydełkuje łańcuszkiem między koralikami... jednak teraz tak sobie myślę, że spruję i bransoletkę z tego zrobię...na pewno będzie częściej używana, bo na szyję rzadko kiedy coś zakładam

    OdpowiedzUsuń
  9. wydawało mi się,ze mam sporo zbędnych koralików, ale przeliczyłam się;-)))
    Instrukcja świetna, cudowny sposób na wszystko, co w pudełkach!

    OdpowiedzUsuń
  10. jak dla mnie to cudo!!!!fajnie instrukcja

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, też uważam, że tego typu naszyjniki to najlepszy sposób jak ja to nazywam na koraliki nie do pary:) Ale nie wpadłam na to by zawieszać robotę na uchwycie jakimś, ja z reguły jak cosik takiego robię to agrafka i do kolana przyczepiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nadrabiam zaległości blogowe po urlopie:) Fajny kursik jak zrobić coś z niczego.

    OdpowiedzUsuń
  13. SWIETNY KOMPLET...TUTEK REWELACYJNY...MUSZE IŚC DO LUMPKA...TAM SA RÓZNIASTE KORALIKI:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastycznie, że pokazałaś to krok po kroku. komplet bardzo mi się podoba, na pewno spróbuję taki zrobić. Pozdrawiam cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Justyś, świetny pomysł ... i fajny komplet :-) I dziękuję za instrukcję! Może zrobię coś takiego dla mojej młodzieży ... pewnie by się jej podobało :-))) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny! Justynko kochana, Twoje wyjaśnienia są bardzo dokładne, ale chyba jest już za późno, a ja po piwku.......
    Pewnie wrócę jeszcze 5 razy przeczytać, choć nie jestem do końca pewna, czy to obejmę moim rozumkiem.......
    Niemniej jednak dzięki wielkie za przybliżenie tematu!
    Buziaki dla Ciebie i wszystkich chłopaków:).

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Twoje śmieciuszki! Najcudniejsze! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  18. Super tutek! Na pewno skorzystam! Taka bransoletka i naszyjnik od dawna za mną chodziły, tylko nie widziałam jak się do tego zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Śmieciuszkowy komplecik prześliczny.
    Pozdrawiam:)
    Sylwia D.

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny sposób na wykorzystanie resztek lub kilku zerwanych naszyjników.A efekt powalający!Tutek przydatny,nigdy tego nie robiłam,ale może....Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak by to nie brzmiało,to lubię Twój śmietniczek.Kiedyś robiłam jako jedne z pierwszych korali w tym stylu.Niestety fotki nie posiadam.Ilość koralików śmieciuszkowych była jednak dużo mniejsza.Twoje prezentują się okazale:D

    OdpowiedzUsuń
  22. mi się przyda! mi! :D strrrrrasznie mi się te twoje śmieciuchy podobają i tak sobie po cichu myślałam, że chciałabym spróbować kiedyś coś takiego zamotać a tu taka niespodzianka! nie muszę nic sama kombinować, przepis podany jak na tacy! super! dzięki, dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niby proste, ale trudne. Poczytam jeszcze parę razy to może zaskoczę:)Ale śmieciuszki są bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj szkoda, ze tak pozno wstawilas tego posta. Kiedys probowalam powalczyc ze sznurkiem i koralikami. Nie powiem, udalo sie, ale co sie przy tym nameczylam, to moje.
    Twoj smietniczek mi sie bardzo podoba i mysle, ze skorzystam z twojego pomyslu. Powoli mi sie rowniez zbiera maly smietnik koralikowy i trzeba bedzie cos z tym zrobic.

    OdpowiedzUsuń
  25. Po prostu ekstra, śliczne te śmieciuszki. Nie mam takiego talentu jak Ty, ale może spróbuję coś wykombinować podobnego.

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo fajny pomysł! i kursik świetny:) widziałam, że Zamornik już z niego korzystała:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Justyś:) cudo:)ja ze swoim zodiakalnym roztrzepaniem robiłabym taaaaaaką bransoletkę pewnie z rok(może dłużej)ale dla zajęcia rąk i czasem myśli terapia doskonała, uczy cierpliwości i wytrwałości:-))))))
    kurs genialny:-))))a obdarowane panie na pewno uszczęśliwione:))))
    buziaki wielkie
    dorcia
    ps. co zrobić by"koncówki" sznurka łatwo przechodziły przez oczko koralika?

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie się przyda, więc bardzo dziękuję za tutorial wogóle a dodatkowo za to że jest świetnie zrobiony. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. CUDOWNA biżuteria! szalenie mi się podoba, dzięki wielkie za ten kurs - może jak mi starczy cierpliwości, to sobie zrobię coś takiego

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana, dziękuję za zgłoszenie pracy do wyzwania! Komplet jest świetny, genialny sposób na wykorzystanie masy pojedynczych koralików, które do niczego nam nie pasują :) Takie kolory w połączeniu z naturalnym sznurkiem wyglądają super!

    OdpowiedzUsuń
  31. Super są Twoje śmieciuchy i takie bogate (też kilka zrobiłam ale z mniejszej ilości sznurków i koralików).
    Tutorial świetny!

    OdpowiedzUsuń
  32. Instrukcja jest wspaniała, tak jak i śmieciuszek :)
    Niestety aż tylu "od pary" koralików nie mam, ale ponieważ taka bransoletka stała się moim must have ;) to po wyzdrowieniu chyba napadnę na jakiś second hand - kupowanie stacjonarnie na raz tylu koralików chyba pożarłoby całe moje oszczędności ;)
    Dziękuję za prostą i efektowną instrukcję i chęć podzielenia się nią z czytelnikami :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kurcze przegapiałam posta z tutorialem. Bardzo chętnie bym się wzięła za taki komplecik, ale przeprowadziłam się a wszystkie koraliki zostały w domu :(
    Więc na ten tydzień muszę obejść się smakiem i zabrać się za robotę dopiero w przyszłym tygodniu ;)
    Justyś a ten komplecik ma skręcane sznurki czy mi się wydaje?

    OdpowiedzUsuń
  34. Wielkie dzięki za tę instrukcję! Aż nabrałam ochoty, żeby coś stworzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Super instukcja, szkoda że jej było jak robiłam podobny dla koleżanki, to by mi się tak nie plątało :)

    Ale teraz wróciła mi ochota na zrobienie sobie takiego samego, bo tamto mnie troszkę odstręczyło... Dzięki! :D

    OdpowiedzUsuń
  36. ja się pewnie nie porwę na taką pracę, ale fajnie się ogląda takiego tutka :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jestem pod wrażeniem, tyle różniastych cudeniek nazbierało się tu ostatnimi czasy :) Może i ja spróbuję zrobić taki naszyjnik, czy bransoletkę, hmm

    Pozdrawiam słonecznie !

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetne te " śmieciuchy". Wspaniale, że uchyliłaś rąbka tajemnicy jak je zrobić. Może i ja pozbędę się moich śmieciuchów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. dzięki za opis :)
    na pewno skorzystam bo naszyjnik boski :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. supewrefekt - gratuluje wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  41. cudne! nie wiem czy ogarnę taką ilość sznura i korali, ale spróbuję! :) Dzięki za instrukcję :) :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Super :) Zastanawiałam się kiedyś, jak takie cudeńka się robi - tak, że dzięki za instrukcję, muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciekawy i oryginalny pomysł. A Twoim naszyjnikiem napewno się zainspiruję. Gratuluję pomysłowości i kreatywności:-)
    pozdrawiam,B.

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetny pomysł na oryginalny komplet :) Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...