Moi mili zaglądacze:

sobota, 21 stycznia 2012

szafeczka na....

mam w domku taką szafeczkę, którą wykonał kilka lat temu szanowny małżonek na moje wyraźne zamówienie ( drzwiczki to gotowe elementy z Obi):

szafeczkę taką polecam wszystkim miłośniczkom biżuterii naszyjnej gdyż:


można w niej  przechowywać wszystkie posiadane skarby, nie plącząc ich  w szkatułce (ja  w szkatułce przechowuję tylko pierscionki, których też troszkę mam...)
...jak widac sroka ze mnie ( w czasach pracy w korporacji nie było zakupów z których wróciłabym bez naszyjnika...) ale przyszedł czas na lifting szafeczki oraz gruntowne porządki w zasobach.

Szafkę postanowiłam pomalować na biało farba transparentną (Bloom firmy Liberon, kolor 'biały pieprz'), która nie wymaga lakierowania. Tak to wyglądało w trakcie ( malowałm dwa razy, przecierając  po pierwszym malowaniu drobnym papierem):


uchwyciki nie były zbyt fajne, więc wygrzebałam z piwnicy stare, lekko je tylko oczyszczając:


jak je przykręciłam do szafki to niestety po pierwsze były za ciemne, a po drugie szafeczka wygladała dość smutno i tak jakoś zwyczajnie... postanowiłam wiec wykonać swój pierwszy w życiu decoupage...

Mam zapas kupionych daaawno chusteczek, a że uwielbiam ornamenty wybór był prosty:

Wykonanie nijak się ma do techik decoupageu ( po prostu na mokrą farbę nałożyłam wycięty wzorek i dwa razy go tąże samą farbą pomalowałam, a następnie delikatnie sam ornament polakierowałam lakierem V33 do mebli satynowym  i przetarłam papierem ściernym... nawet nie sprawdzałam w necie , czy tak się robi, bo nie miałabym ani farb ani lakierów jakich używają fachowcy, więc nie chciałam się stresować...:-)

Uchwyty ( i zawiasy)  też pomalowałm tą samą farbą...wiem, wiem zgroza....

efekt końcowy mnie jednak zadowla...żeby nie powiedzieć zachwyca...


wnętrze też zostało uporządkowane, zostawiłam tylko to, co zdarza mi się (obecnie baaardzo rzadko!!!)  nosić lub z sentymentu:

i tak mam za sobą pierwszy "decoupage", a przed sobą...
sporo mebelków przy przenosinach będzie liftingowanych, więc pewnie będę przynudzać w tym temacie...
na razie na polu walki jest podłoga, ktorą zachciało mi się olejować...o efektach niebawem.


serdeczne
♥♥♥

26 komentarzy:

  1. No niezła kolekcja ... :-) Szafeczka po liftingu wygląda naprawdę fajnie ... dużo ciekawiej i tak nie zwyczajnie :-) Gratuluję pomysłu!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. O ja pierniczę!!!
    Patrze, szafeczka, pewnie do kuchni...
    A tu taka bomba!!!
    Niezła kolekcja :)
    Ale lifting jak najbardziej udany.

    Przepraszam, że rzadko komentuję na Twoim (i nie tylko) blogu ale od tej pory obiecuję poprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szafeczka pierwsza klasa!!! I w dodatku pełna skarbów! Nie ma to jak dobry pomysł! Na decoupageu się nie znam, ale uważam, że świetnie sobie poradziłaś:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!
    Ja też taką chcę!!
    Lecę do Męża ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no... piękna metamorfoza. A pomysł na przechowywanie biżutków do zgapienia. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. szafka pomalowana raz dwa a sweter leży :p hihi
    wyszła ci cudnie :D możesz smiało brac sie za fachowy deco!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie te zabiegi wyszły szafce na plus. Generalnie bardzo dobry pomysł na zainstalowanie w domu takiego biżuternika, wszystko poukładane na właściwym miejscu, nie plącze się i nie niszczeje. Przy tak licznym zbiorze bardzo wskazane.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny pomysl! Musze jakos odgapic, bo zrobilam sobie cos podobnego wewnatrz drzwi do szafy i rano, jak R. czegos szuka to dzwoni wiszacymi gadzetami, ze go sasiedzi slysza. Taka osobna jest super i bardzo fajny pomysl mialas z przemalowaniem!
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szafka jest super, tylko podejzewam, ze powinna byc 10x wieksza, ha, ha. Ale przeróbka Ci sie udala.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowita jesteś wiesz? wisząca skrzyneczka na biżutki EXTRA! TAAAAKA kolekcja wymaga odpowiedniego miejsca;*
    pierwszy decu wyszedł profesjonalnie:)
    całuski i dobrej nocy:)życzę
    dorcia

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty chyba nigdy nie przestaniesz mnie zachwycać? Jesteś Niesamowita!
    Szafka wyszła rewelacyjnie. Oj podoba mi się "tuning" :D Efekt jest rewelacyjny!
    A skarby masz naprawdę okazałe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Osz w cholirę. Zatkało mnie. Zaje pipipipi mebel. Po liftingu definitywnie fantastycznie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  13. Po metamorfozie szafeczka baaaardzo mi się podoba! Szczerze mówiąc, to nawet Ci jej zazdraszczam ;-) Ornamencik jest cudny! A kolekcja biżuterii imponująca.

    OdpowiedzUsuń
  14. OŻESZ! No piknie i to piknie x 2 a nawet 3!
    Piknie - bo szafka super pomysłowa
    Piknie - bo kolekcja imponująca
    Piknie - bo "ztiuningowana" szafka jest miodzio :)
    SZACUN KOBIETO, SZACUN!

    OdpowiedzUsuń
  15. robi wrażenie :)
    ja uwielbiam biżuterię, ale głównie kolczyki - zawsze gdy robię na sprzedaż powstaje też kilka par dla mnie :) a moja mamuśka ma już kolczyki na każdy dzień roku :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna szafka:), ja mam dechę!
    I bardzo ładnie wygląda po przemianie. A kto powiedział, że nie można malować serwetek? Super pomysł:), pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna szafka!!! A już jej nowe "JA" bardzo mi się podoba:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Jako ktoś, kto liznął decoupage'u powiem Ci, że poszło Ci doskonale! :) Tak naprawdę do decou nie potrzeba niczego, co jest "specjalnie do", chodzi o ogólny zarys tego, co się w tej technice robi, a Ty idealnie temu sprostałaś :) A skoro to, co miałaś w domu, dało tak niesamowity efekt - tym lepiej! Co by było, gdybyś zajrzała na odpowiednie strony, nakupiła tego, co na nich wypisane, a po tej jednej próbie znienawidziłabyś decoupage? ;) Wg mnie liczy się efekt, a ten wyszedł Ci naprawdę pięknie! :)
    A taką szafeczkę, to ja bym chciała na kolczyki... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szafka jest świetna i bardzo pomysłowa!

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolekcja fantastyczna !! :) a szafeczka superowa w nowym wcieleniu :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow! Muszę przyznać, że odrestaurowana szafeczka robi wrażenie. A jej zawartość - powalająca!

    OdpowiedzUsuń
  22. Szafka zyskała na liftingu!Uwielbiam takie metamorfozy.Wyobrażam sobie ile pracy trzeba w to włożyc.Zazdroszczę zawartości szafki,mam ogromną słabość do biżuterii.Pozdrawiam i zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  23. No cudo po prostu. Twoja szafeczka, to przykład na to, jak zdolne rączki mogą z kopciuszka zrobić ślicznotkę. Naprawdę pięknie wyszła szafeczka. Podziwiam Twoją pracę i pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow.... niezły pomysł. Moje dobra wszystkie zmięte leżą w puszce :(

    OdpowiedzUsuń
  25. lifting szafki super ale jaki w srodku :( jak masz cos na zbyciu to ja b.chetnie. tyle lat dziergam i prawie nic nie zostaje dla mnie. a w sutaszu to juz zupelnie zalosnie :( nawet naszyjnika nie mam. szewc bez butow chodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyszło super! Bardzo delikatny ornament !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...