Od razu muszę zaznaczyć, że jeśli ktoś oczekuje tu rad, jak zaplanować i
wykonać ogródek "od A do Z", to się zawiedzie. ( takich publikacji jest sporo...)
Tu będą raczej moje ( i mojego męża) tzw. luźne obserwacje, poparte
wieloletnim doświadczeniem w zakładaniu i pielęgnowaniu ogrodów.
Jak wiecie ja od kilku lat prowadzę małą szkółkę roślin ozdobnych, mój mąż
ponad dziesięć firmę ogrodniczą, więc praktyka jest ;-)).
Od czego zacząć?
Najważniejsze to stwierdzić,
czy lubimy grzebać w ziemi, czy nie!!
Jest to kluczowa sprawa, wpływająca na kształt naszego przyszłego ogrodu. Ogród
jest jak dziecko- wymaga prawie ciągłej uwagi, zajmowania się nim, pielęgnowania....trzeba
mieć na to czas i chęci.
( tu pora na moje wyznanie-
ja nie lubię!!! mogę o
roślinkach opowiadać, pisać, fotografować, ale grzebanie przy nich nie jest
moim ulubionym zajęciem. U nas ogrodem zajmuje się mąż...)
Oczywiście trudno jest komuś, kto np. całe życie mieszkał w bloku stwierdzić
czy lubi chodzić koło ogrodu, czy nie.... to się okazuje po kilku latach, kiedy
znowu trzeba pójść skosić trawę, znów wyrwać chwasty, znów poobcinać przekwitłe
kwiatostany, znów wyciąć zwiędnięte byliny....
I niektórych to cieszy, a niektórych nie!
Nie ma tzw. ogrodów bezobsługowych, zawsze jest coś do zrobienia!
Stosunkowo najmniej uwagi wymagają ogrody z dużą powierzchnią wyłożonych
włókniną rabat obsadzonych iglakami, niewielkim trawnikiem, z systemem nawadniającym....
I tu dochodzimy wreszcie do porad, co zrobić najpierw:
1. zaplanować sobie układ przyszłych rabat, przygotować pod
nie ziemię, i wyłożyć włókniną ( polecam!!! chwasty potrafią skutecznie obrzydzić
życie...) można ułożyć obrzeża- polecam zwykłe kamienie, wkopane dość nisko,
żeby można było dobrze dokosić trawę przy nich, nie polecam płotków
drewnianych- są krótkowieczne, a przerastająca przy nich trawa wygląda baaardzo
niechlujnie ;-))
2. zacząć od wsadzenia większych drzew i krzewów ( nie
chodzi mi o sadzenie dużych, tylko takich, które w przyszłości będą duże!!!)
3. dosadzać do nich mniejsze, pamiętając o zróżnicowaniu
barw i kształtów ( zawsze lepiej się prezentują rośliny w ilości
nieparzystej...) oraz o odpowiedniej odległości między roślinami- częstym
błędem jest sadzenie za blisko, myślmy o tym jak nasze sadzonki będą wyglądać
za kilka lat!!)
4. wysypać przestrzenie między roślinami korą lub drobnymi
kamyczkami ( można użyć wiekszych kamieni do dekoracji...), używajmy raczej
naturalnych barw kamienia, wszelkie kolorystyczne "atrakcje" zmęczą
nas po pewnym czasie
Bardzo ważną sprawą jest świadomość jak dana roślina będzie rosnąć, żeby nie
było niespodzianek. W dobie internetu jest to dość proste- wystarczy kliknąć.
Byliny są piękne ale bardzo absorbujące- trzeba pamiętać gdzie rosną ( bo
giną na zimę) usuwać zwiędnięte kwiaty, obcinąć suche pędy, usuwać na jesieni
obumarłe rośliny). Poza tym łatwo przerastają chwastami.... trzeba dobrze
przemyśleć czy i gdzie je sadzić...
Drzewa i krzewy liściste nadają ogrodowi barw, powodują, że ogród żyje,
zmienia się wraz z porami roku, jest dynamiczny..... ale gubią liście... śmiecą
( np. brzozy to okropne śmieciuchy!!!) i trzeba o tym myśleć, np. nie sadzić
ich w okolicy rynien dachowych, bo opadłe liście zapchają odpływy i będzie
trzeba włazić, czyścić...
Najmniej kłopotliwe są jednak iglaki, i dlatego polecam je jako trzon
ogrodu, niezmienny szkielet, do którego można dobudowywać pozostałe elementy.
Pamiętajmy tylko, że małe dzisiaj choineczki (pospolite sosny, świerki, jodły)
za 10-20 lat będą wielkimi drzewami...) i że
na wycięcie każdego drzewa lub
krzewu ( oprócz owocowych i orzechów) starszego niż 10 lat potrzebujemy
pozwolenia!!!
Czasem pojawia się pytanie: czy dać ogród do zaprojektowania fachowcowi?
Oczywiście jest to wyjście, projekty ogrodu na 15-20 arowej działce to koszt ok
1000 zł ( oczywiście zależy to od firmy, którą zatrudnimy...). Dostaniemy
wyrysowane rabaty, oznaczone i spisane rośliny, wskazówki do pielęgnacji.
Moim zdaniem warto zrobić sobie coś takiego ( ;-P), unikniemy wtedy chaosu i
zastanawiania się, co i gdzie wsadzić....
A co jeśli zdecydujemy się by firma założyła ogród? z wieloletnich
doświadczeń wynika, że koszt ogrodu jest mniej więcej równy kosztowi kuchni
inwestora.... i z tym trzeba się liczyć....
Można też zamawiać okresową pielęgnację przez firmę- wiosenną, jesienną lub
systematyczną w ciągu roku... ale to są oczywiście dalsze koszty, jeśli jednak
ktoś nie lubi, lub się nie zna, może i z takiej opcji skorzystać....
Nie chcę tu pisać wielkich elaboratów, bo i tak już sporo wyszło, jeśli
macie jakieś pytania zapraszam do komentarzy, postaram się odpowiedzieć.
A na koniec mała zagadka: poniżej widzicie niewielką kompozycję, jaką
ustawiłam sobie przy moim biurze na szkółce.
Składa się z 5 roślin i kilku kamieni:
1. Klon palmowy Disectum Garnet, ok. 10 letni
2. Jalowiec chiński Stricta
3. Jałowiec płożący Wiltonii
4. Jałowiec pośredni Old Gold
6. Świerk biały Echiniformis
Pytanie brzmi:
ile Waszym zdaniem wynosi koszt ( roślin i kamieni)
takiej rabatki??
Jesli macie ochotę postrzelać, to małą zchętą niech będzie
moja pinezkowa kula dla najbliższego prawdzie trafienia.
Bawimy się do następnego posta ( czyli 2-3 dni).
całuski
ystin
♥