Moi mili zaglądacze:

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

zaczęło się od lampy....

Gdy tylko ją zobaczyłam, wiedziałam, że musi być moja...



i wiedziałam też, ze przyszła pora na mały lifting biurka i jego okolic. Oczywiście w stylu vintage...

Tak moje biurko wyglądało przed :




a tak, gdy pojawiła się na nim lampa...


zdjęcia są nie najlepszej jakości, bo mój aparacik nie potrafi zniwelować kontrastu oświetlenia  a jak wszyscy zauważyliśmy- w końcu jest słoneczko i zdjęcia w stronę okna są jakie są.... trudno. Mam nadzieję, że klimat zmian zostanie zauważony;-)).

Przede wszystkim na oknie ustawiłam stare skrzynki, a małą metalową ( pierwotnie szarą) pomalowałam na turkusowo- miętowy.

Do poziomicy dołączył stary hebel a do kompletu barwnego ustawiłam  stare butelki w tym cudnym, wodnym kolorze:

puszki na pierdółki biurkowe dostały nowe kubraczki ( zrobiłam je na szydełku):


i na koniec machnęłam jeszcze na ten sam kolor co skrzynkę- puszki, w których trzymam różności do biżutków:


Trudno mi było zrobić zdjęcie z oddalenia bo im dalsza perspektywa tym  bardziej jarzyło się okno- to jest maks- na którym coś jeszcze widać:


Krzesło oczywiście też musiało być stare, choć powiem szczerze, nie wiem, czy tu zostanie, bo jednak te obrotowe są wygodniejsze i praktyczniejsze.... może uda mi się dorwać gdzieś jakiegoś obrotowego staruszka?

No i to tyle moich metamorfoz- powiem Wam szczerze, że ten vintage mnie opanował doszczętnie- muszę się bardzo pilnować, żeby nie zrobić z domku śmietnika :-))


całuski słoneczne
ystin

44 komentarze:

  1. rada na przyszłość - aby zniwelować efekt jarzącego się okna, trzaskaj zdjęcia z lampą błyskową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. była lampa błyskowa, była... bez lampy to wogóle miałam tylko świetlisty kształt okna i ciemność.... widocznie mój aparat ( idioten , wiec czego oczekiwać) i lampę ma do doopy....
      marze o lepszym, ale niestety.... proza życia....

      Usuń
  2. Niee no lampa obłędna jest! Podobają mi się ogromnie te "miętowe" dodatki do drewnianego biurka i skrzynek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie krzesło to rasowy Thonet. Bombowy efekt vintage.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem, czy taki rasowy....;))). Wykopki ze szkolnego stychu- jeszcze ma nr. ewidencyjny...

      Usuń
  4. Uśmiechnęłam się do siebie, jak przeczytałam opis "styl vintage" i zobaczyłam zdjęcie - komputer ;-)
    A tak już serio - kolor miętowy bardzo mi się podoba i przyznać muszę, że na tych domowych dodatkach również!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwuś, mój komuputer to przecież już vintage że hej!!

      Usuń
  5. Aleś dorwała cudaka! :-) Lampa charakterna i thonet też. Staruszka obrotowego i wygodnego chyba ciężko dorwać - sama też takiego szukam. Pozdrawiam i gratuluję zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieżko i drogo.... juz sobie takie rzeczy cenią, ale nie tracę nadziei....

      Usuń
  6. Twój kącik wygląda cudnie , a lampy zazdroszczę, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj mam krzeslo dla Ciebie!!!
    Identyczne jak Twoje ,ale ...obrotowe!!!!!
    :)
    Kacik jest przepiekny i przed i po.
    Masz przesliczne miejsce...nie wiem jaki widok masz za oknem,ale przy oknie to zawsze jest pieknie:))
    No i te spady..och lubie to:))
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to chyba sie do Ciebie wybiorę ;-)))...
      w przyszłym życiu najpewniej!! szkoda, że nie jesteś bliżej, bo byśmy ubiły interes♥
      całuski

      Usuń
  8. póki co panujesz nas chaosem:) na jakość nie narzekamy tylko cieszymy się słoneczkiem:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he, he... puki co! trafiłaś w sedno!

      Usuń
  9. gites metamorfoza :)))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda imponująco i ciekawie. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie Ci wyszedł ten kącik. Lampa jest fantastyczna, kolejny uzyteczny przedmiot posiadający duszę i styl.
    Prawdziwie wiosenne porządki widze już ida pełna parą. Podziwiam za chęci, u nas walka z zarazkami i chęci brak.

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja po 1 wypłacie (w końcu!!!) kupiłam sobie sukienkę w podobnym kolorze do tego miętowego - no dobra wypłata była za pół miesiąca a kolor jest niebieskawy:p

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale masz stylowe centrum dowodzenie. A krzesło jest świetne, ale te starsze modele niestety nie są zbyt wygodne, wiem coś o tym...

    OdpowiedzUsuń
  14. justyś cudnie - lampa przecudna, wszytko wyszło wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  15. JUSTYNKA, MASZ WSPANIAŁY KĄCIK DO PRACY. Lampa - CUDOOOO!!!!!
    Znowuż wyszperałaś cacko. Krzesło pasuje , a moze spróbuj dokręcić kółeczka? też będzie jeżdżace.......Podoba mi się strasznie TWÓJ KĄCIK.

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo fajny kącik sobie zorganizowałaś:)
    lampka cudna, i te drewniane skrzyneczki mi się strasznie spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kto usuwa głowę Faraona z honorowego miejsca - skazany jest na ścieranie kurzu z rozlicznych pozbawionych praktycznego zastosowania przedmiotów! I żadne olejki mu nie pomogą (konieczni zanuć sobie jakąś mroczną melodyjkę!) :)

    A tak na poważnie to fajne zmiany poczyniłaś! Bardzo lubię twoje wnętrzarskie posty, raz za treść a dwa, że od razu mi raźniej, że nie tylko ja tak mam, że gromadzę dziwne przedmioty (które "normalni" ludzie umieszczają w śmietniku) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wprawne oko wychwyciło Tutenchamona :-)).
      Mam nadziję, że mnie klatwa kurzu jednak ominie- Tutek stoi sobie teraz na półce - chyba mu nieźle!
      I też sie cieszę, że nie jestem sama w mym "szaleństwie".

      Usuń
  18. te krzesła to są chyba najdłużej produkowane (nie napiszę dat i nazwy fabryki, bo nie pamiętam) ale to mebel kultowy!!! ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj ładniutko i to bardzo, ale lampa ponad wszystko. Pięknie

    OdpowiedzUsuń
  20. Twoje posty zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy:)Tak, nawet, jak mnie córcia budzi o 6 rano...Piękna lampa i piękne biurko, a ten kolor turkusowo-miętowy, to gotowiec, czy sama zmieszałaś?Bo szukam takiego do pomalowania pierdółek do mojej salono-kuchnio-sypialni:D

    OdpowiedzUsuń
  21. to gotowiec-lakier akrylowy do karoserii firmy MOTIP kolor Fiat 457, CINQ.Turchese festival.:-))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ystin kochana zmiany SUPER! Wprowadzam się...;D
    Też chcę taką lampkę i krzesło. Jeśli kupisz sobie obrotowe zajmuję ;D.

    Kochana byłaś już u Kasi z różności? :)
    Pierwsza Gratuluję! :)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Super, burko jest piękne! Te pomalowane na miętowo puszki są naprawdę fajne, pasowałyby mi że hej! Ha już widzę powyżej, ze to lakier do karoserii hehehe, dobre ;) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  24. Lampa oldschoolowa! Zainspirowałaś mnie do zmiany wyglądu mojego biurka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, mnie też ispirują zmiany u innych- człowiek zaczyna kombinowac....

      Usuń
  25. Tak to jest, jak głupota chce się popisać i zrobi błąd w obcojęzycznym wyrazie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudowna przemiana biurka !!! Wygląda świetnie ... kilka drobiazgów i taki efekt :) A zaczęło się od lampy ... która jest szczerze mówiąc rewelacyjna :)
    Milutko u Ciebie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajne masz to centrum dowodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę przyznać, że jestes bardzo zdolna! Masz wyczucie smaku:)
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  29. ostatnio zawładną mną kolor miętowy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...