Moi mili zaglądacze:

piątek, 9 maja 2014

pistolet malarski- aktualizacja

Ponieważ info o malowaniu pistoletem wzbudziło spore zaiteresowanie, napiszę jeszcze kilka słów. Też jestem początkująca, ale kilka obserwacji mam.

Najważniejsza sprawa: pistolet malarski musi być podłączony do kompresora- to jest to co daje możliwość malowania.
Generalnie pistolety są w dwu wersjach: samych końcówek do podłączenia do kompresora lub zintegrowane ( niekoniecznie trwale ;-)) z kompresorem.

Ja używam samej końcówki ( no name), bo kompresor mamy od dawna - starego wielkiego smoka! Taka końcówka nie jest droga- koszt ok 40-60 zł, przewód łączący to ok. 20 zł. Sam kompresor może być wydatkiem...


Oglądałam też pistolety z kompresorem- i myślę, że to dobre rozwiązanie, choć jak w przypadku wszystkich narzędzi- raczej nie należy kupować najtańszych ;-)) ja bym oscylowała w granicach 150-200 zł. Kluczową sprawą jest moc kompresora- im większa tym wydajniejsze malowanie ( mój ma 1300W ).


Malowanie jest proste, po kilku próbkach wiadomo o co biega.
Zbiornik napełniamy farbą ( na puszkach jest zawsze info czy farba nadaje się do pracy z pistoletem) i zaczynamy psikać!

Oczywiście lepiej robić to w osobnym pomieszczeniu,  raczej roboczym, bo po kilku sesjach może wyglądać tak:


Poza tym warto jest mieć miejsce do próbnego natrysku- ja robiłam to na ścianie właśnie ;-)
Po skończeniu malowania zlewamy niezużytą farbę a pistolet czyścimy: myjemy, wlewamy do zbiorniczka czystą wodę i pryskamy tak długo aż przez dyszę będzie lecieć sama woda... ja pryskam tak długo aż będzie lecieć samo powietrze- dla pewności ;-)).

OCZYWIŚCIE MALUJEMY W MASECZCE OCHRONNEJ!!!



Przy okazji widzicie, że krzesełka zostały jednak lekko przetarte- tak symbolicznie- i polakierowane. lakierowałam też pistoletem, choć jest to już trudniejsze- lakier jest nieco gęstszy, a poza tym nie widać gdzie już było lakierowane, a gdzie nie, i łatwo o zacieki, gdy zrobi się go za dużo.. ;-))).

W każdym razie- POLECAM!!!
Oczywiście do malowania jednej skrzyneczki na biżutki nie warto sprzętu odpalać, ale pomalowanie krzesła czy stołu robi się dzięki niemu dużo przyjemniejsze ;-)).

No to tyle o pistolecie.
Ale na koniec jeszcze chciałam się podzielić moimi obserwacjami z Eurowizji.
Będzie krótko;

1. Nasza piosenka ok, ale to epatowanie obfitością kształtów przy tarze do prania czy maselnicy żenujące.....( to nie peep-show- jednak...)
2. kobieta z brodą ( ConchitaWurst czyli Kiełbasa ) - piosenka fajna choć bardzo popowa, nawet mi się ta broda podoba ( nie mówiąc już o godnej pozazdroszczenia figurze ;-)), ale zmanierowane, przegięte zachowanie nie wzbudziło mojej sympatii, a już demonstrcyjna akceptacja ( całuski, obściskiwanie|) prowadzącej- poniżej krytyki..-.nie lubię takiego robienia przedstawienia!!!
3. Mój faworyt to Białorusin Teo i jego serniczek- nóżka mi jedynie przy jego występie drygała ;-)). Nie jest to oczywiście strasznie ambitny i wysublimowany utwór, ale chciałbym go słuchać w samochodzie.

http://youtu.be/JsAhJOQSP9I


A jak Wasze odczucia??
oglądałyście w ogóle?
My z małżonkiem traktujemy to jako zabawę, i- jak napisała Wiedźma Jesienna- możliwość poznania artystów z naprawdę egzotycznych ( pod względem muzyki oczywiście!!), choć europejskich państw ;-))

całuski
ystin

29 komentarzy:

  1. No Cóż oglądałam pół okiem naszych przegapiłam za to kobiety z brodą nie ;-)
    Dla mnie to nie konkurs a polityczny rozdawajka - denerwujące
    Krzesełka super:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, nie jest to taki sobie zwykły konkurs na najlepsza piosenke... kobieta z broda wygra, ku demonstracji tolerancji i akceptacji odmiennosci...

      Usuń
  2. Dziękuję za informacje o pistolecie :) Muszę popatrzeć na ceny takiego z kompresorem!
    Jeśli chodzi o eurowizję to tylko obiło mi się o uszy, że jesteśmy w finale, nie jestem fanką tego konkursu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bym siebie fanką nie nazwała- to raczej "naukowa" ciekawość ;-)))

      Usuń
  3. Jezu jaka maszyna! To musi mieć moc. Zazdroszczę, bo ja wałeczkiem nadal macham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smok niezly, prawda? ja wogóle mam takie sprzety- dinozaury- i ze względu na wiek i rozmiary...:-))

      Usuń
  4. Genialny pistolet, jednak w moim małym M się nie przyda. Co do Eurowizji mam podobne odczucia, choć kobieta z brodą mnie nie wkurzała. Nasz Szpak też demonstruje swoją inność. Ogólnie koncert wtorkowy uważam za lepszy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w mieszakniu odpada calkowicie... ja za lepszy uważam jednak ten wczorajszy półfinał, a kobieta z brodą jako taka też mi się podobała- najbardziej wkurzajaca byla ta demonstarcyjna akceptacja prowadzacej.... no i nie lubię manieryzmów- choć ideę dragqueen popieram- bo jest to zabawa i sztuka w jednym.....;-))

      Usuń
  5. Nie oglądałam eurowizji, przegapiłam :) Ale maszyna cudo! Ma niezłą parę chyba :))) My malowaliśmy całe mieszkanie natryskiem, działo się nieźle :) Fantastyczne skarpetki krzesełkowe :)) Buziaki i pięknego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. parę ma ! i głośna jest okrutnie, ale maluje się bosko ;-))

      Usuń
  6. Białe meble coraz bardziej mi się podobają Ystin:)

    Eurowizja ogólnie sam festiwal bez emocji odbieram ale fajnie,ze Polska po tylu latach jest w finale,zawsze to radość dla Kraju:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. białe zaraźliwe :-))
      radość na pewno, szkoda, że jadą po najnizszych instynktach ;-}, tak jakby bez demonstarcji tych "przaśnych wdzięków" nie dało rady się przebić...

      Usuń
    2. bo jak wiesz,kontrowersją zawsze łatwiej przyciągnąć widza;)

      Usuń
  7. Jakoś w tym roku tę Eurowizję przeoczyłam. Zaraz się rozejrzę za jakąś powtórkową emisją:-))).
    Muszę poeksperymentować z tym pistoletem, bo mocno mnie zachęciłaś.Całuski. Bez demonstracji:-))*.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białoruska prezentacja coś mi sobą przypomina. Jeśli idzie o moją chęć ewentualnego "słuchania w samochodzie", byłaby to właśnie ta polska piosenka:-)).

      Usuń
    2. był taki niewielkich rozmiarów ciemnoskóry , Lou Bega.... "Mambo nr 5"... mi też sie kojarzy....i moze dtalego podoba ( proste skojarzenia...)
      polska też za mną chodzi, ale ta "wizualizacja sceniczna" nie podobała mi się totalnie

      Usuń
  8. przydałby mi się kompresor i to bardzo ... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest to coś fajnego, fakt ;-)) jakie my mamy "dziewczęce" marzenia ....

      Usuń
  9. nie oglądałam
    ale masz fajną ścianę :) tapeta ? bardzo mi się podba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam... to przedpokój w starej częsci domu- tak to tapeta- w różyczki- wyglądała super- wszyscy sie zachwycali- choc ciemna i generalnie nie powinna sie tam znaleźć...;-))

      Usuń
  10. Ale machina, faktycznie do wyjmowania na "dużego zwierza".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a takich u mnie ostatnio dostatek ;-))

      Usuń
  11. Ystinku, a my też mamy kompresor! Przepytałam dzisiaj Padre - bez Ciebie bym na to nie wpadła - i jest ;) Teraz tylko nabędę stosowny pistolet. Koniec z malowaniem pędzlem i poprawianiem bez końca!
    Szczególnie, że czeka mnie - w mglistej przyszłości - sporo malowania...
    Ściski, kochana ;-))

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana, nie wyobrazam sobie Padre bez kompresora ;-))).
    U mnie te z długo stał , używany tylko przez małzonka, aż w końcu mnie oświeciło! Powodzenia w malowaniu ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki za praktyczne porady w tym temacie, kto wie kiedy i do czego się przyda, a z postępem "trza" iść! :)
    co do Eurowizji nie mam zdania, więc się lepiej nie wypowiem.
    Miłego weekendu!
    PS. krzesełkom nadałaś drugie życie - iście glamour!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jej! Ystin, cały czas mnie zadziwiasz:) Nie pomyślałam o pistolecie do malowania, a to takie ułatwienie! Ostatnio tak się ręką namachałam, że zapalenia nerwu barkowego dostałam. A mogło być dużo łatwiej:) Serdecznie pozdrawiam skarbnicę pomysłów!

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że strzelasz pistoletem bardzo celnie i wszystko wygląda pięknie, a co do Eurowizji...czemu tam zawsze jest taka kiszka. Dzisiaj nawet miałam pooglądać jako zjawisko socjologiczne, ale jakoś i to z głowy wyleciało i nawet nie wiem, czy powinnam żałować- pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
  16. Do lakieru są specjalne pistolety tzw. niskociśnieniowe - gęstą farbę/lakier maluje się nimi znacznie wygodniej. A co do samej Eurowizji to od początku było wiadomo kto wygra:/ ale niektóre piosenki na prawdę fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  17. No patrz - my nie mamy tv, nie czytam newsów w necie i nic nie wiem co się w tym roku w eurowizji dzieje :D Ale jak widać - blog prawdę powie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...