Moi mili zaglądacze:

środa, 20 lutego 2013

Kominiarka i gazetownik, który stał się "wełnownikiem"

Udało mi się coś wydziergać ( dziękuję Wam za odzew, a szczególnie Ciaparze, której blog jest niewyczerpalnym źródłem wiedzy i pomysłów z zakresu drutowania;-)). Wykonanie  jest  moim autorskim  pomysłem, bo jednak nie znalazłam takiego konkretnego, rozpisanego wzoru...

Kominiarki powstały dwie:
prototyp, który okazał się być lekko za mały, i kominiarka właściwa, która z kolei nie jest idealna pod względem użytej włóczki- ale takie były wytyczne:



Musiało być z czegoś, co nie drapie, a tu miałam tylko taką bawełnę  w pętelki ( buckle chyba tak się mówi, a czy pisze?) co nie wygląda do końca dobrze, tak jakoś nieporządnie , no i trudno się robiło...
Ale dałam radę, dla urozmaicenia połączyłam ją z czerwonym:


No i poszedł w niej dzisiaj, zobaczymy jakie będą relacje.


Ponieważ zrobiłam tez wspomniany prototyp:


którego nie mam serca z spruć, wiec mam taką propozycje: jeśli któraś z Was byłaby zainteresowana ( na chłopaka ok. 3 lat) to chętnie ją wykończę- tzn. trochę dopracuję nad czołem i dorobię ściągacz wokół buzi , i  mogłabym sprezentować.
Proszę zainteresowane osoby o wpis w komentarzu . Jeśli byłoby więcej chętnych polosujemy.


Przy okazji tych moich robótek okazało się, że skrzyneczka od Hannah ( wygrana kilka miesięcy temu w candy) która niedawno zyskała nowy look i stała się gazetownikiem , znakomicie sprawdza się jako "wełnownik" w czasie mojego drutowania:

 W tej szacie już się na zdjęciach mojego saloniku pojawiała a  jak wyglądała startowo możecie sobie przypomnieć tu.

Ja ją nieco przyciemniłam woskiem barwiącym:


i zrobiłam uchwyty ze spłaszczonego młotkiem sznura i starych szyldów:

 
Myślałam jeszcze na kółeczkami, ale na razie nie spotkałam nigdzie takich jakie by mi się podobały...

A tymczasem w moim gazetowniku-wełnowniku ukrywa się kawałek kolejnej robótki, która jest częścią większego projektu... ciekawe czy się uda, bo znowu wątpię...




No i to tyle na ten środek tygodnia, teraz już z górki!

całuski serdeczne
ystin

34 komentarze:

  1. Prawdziwy Spiderman !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. mój mąz powiedział to samo, choć nie miałam takich zamierzeń!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też się ze Spidermanem skojarzyło:-)


    Bardzo mi się podoba Twoja chryzantema z poprzedniego postu, naprawdę się napracowałaś - efekt jest lepszy niż w orginale!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj:)
    Kominiarki piekne..tak jak Maria juz napisala Spiderman:)
    Jak dla chlopaka to npewno super !
    Skrzynia wyszla röwniez idealnie!o i widze ,ze tam juz cos wystaje...jakas robutka...i to cos naprawde pieknego !!!!:)))
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś sie dzierga, ale nie wiem czy wyjdzie...

      Usuń
  5. KOMINIARKA:))))))))))))))))))
    A SKRZYNECZKI ZAZDRASZCZAM:))))PIĘKNY WEŁNOWNIK:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamo superman'a świetnie Ci wyszła czapka, tym bardziej że sama musiałaś kombinować jak ją zrobić... my też mamy kominiarkę na zimę i muszę przyznać że świetnie się sprawdza, niestety nasza nie zasłania czoła i kończy się tuż przy linii czoła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no włąśnie moja ma ten sam feler.... musze nad tym popracować- już nawet mam pomysł, bo nie mogę patrzeć jak tym czołem świeci....

      Usuń
  7. No Moja Droga i za dzierganie się zabrałaś! Yh, a ja ciągle w tyle. Ta Twoja kolejna robótka zapowiada się świetnie, uwielbiam ten splot i ten kolor, trzymam kciuki, żeby się udało! Buziolki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe wyszły kominiary!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Justynko, mam straszne zaległości, a tyle się u Ciebie dzieje! Kominiarki są świetne, ale szczęśliwy pychol Twojego synka - najpiękniejszy!!!!!!
    Działasz na potęgę, ja natomiast mam pewien przestój....
    A rama lustra z poprzedniego posta jest cuuuudna! W życiu by takiej nie zrobiła, bo trzeba wszystko prosto i równiutko przyklejać:)>
    Buziaki przesyłam, zdolna Kobieto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, Ewuniu, no właśnie nie jest zbyt równiutko... jakos tak trochę nonszalancko do tego podeszłam, bo mi sie wydawało, że sie zgubi w tłumie, ale niestety, ja widze niedoróby!

      Usuń
    2. Chyba masz za dobry wzrok, albo ja już beznadziejny, bo nic takiego nie widzę! Nie wgapiaj się jak sroka w szczegóły, tylko patrz całościowo! Jakie piękne lustro, że zapiera dech!:))). Najważniejsze jest WRAŻENIE!

      Usuń
  10. czapa powala! a taka skrzyneczkę i ja bym przygarnęła z chęcią... :P

    pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  11. No widzę , ze nowe dzieła powstały i powstają. Ten większy projekt to sweter?...czy narzuta?...Lubię ten typ warkoczy, ładnie się prezentują. Czapko-szale czyli kominiarki śliczne. Gazetownik lub wełniarka....podoba mi się. Pozdrawiam i życzę ciągłego tworzenia, poszukiwania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wełniarka! lepiej brzmi niż wełnownik♥

      Usuń
  12. Kobieto, za co się weźmiesz to Ci wychodzi, jak TY to robisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Co do czapki - niestety ani 3 latek ani chłopak dwie dziewczyny i to duzo starsze :( Co do skrzyni - JEST CUUUUUDDDDDNNNNNAAAAA!!!!!! Bez względu na to co do niej włożysz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Lutrzana rozeta lub raczej rozetowe lustro POWALAJĄCE jest, choć nie wiem czy wezme na cel taki projekt. Ciebie podziwiam za cierpliwość.

      Usuń
  14. Justynko, Twój synuś wygląda w jak rycerz w hełmie ;-) i widać, jaki jest zadowolony ;-)
    Miałaś super pomysł z wełniaczkiem, świetnie siedzi w tym wnętrzu. Ale tak naprawdę zabiło mnie lustro z tysiąca łyżeczek... po prostu mistrzostwo, w dodatku ta precyzja ;-)))) Prezentuje się wspaniale i niegdy bym nie zgadła, w jaki sposób powstało ;-)
    Ukłony, kochana! Podziwiam i ściskam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. spiderman. jak obszył. tego - wydziergał. wydziergała mama.
    kumple będą zazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niunia- zyję. Tyram w zamku, aby związać koniec z końcem. Padam ze zmęczenia na łapach ma jakąś egzeme-normalnie mam łapy 70-latki hihihh. zmieniałam opiekunke do dziecka-nadal walcze o samochód, ogólnie nadal do D-ale się nie poddaje. Kotek kołnieżyk rób jak bedziesz chciałą, nie zalezy mi na welkanocy. buziole i dziekuje kochanie.
    dziękuje ze sie o mnie martwisz ;-)
    ps- moja rodzina z hameryki po rocznym milczeniu, zadzwoniła do mnie 2 dni temu aby mi oswiadczyć, że kobiecie w moim wieku i z dzieckiem nie wypada na TYM SWOIM BLOGU tyle razy używac słowa DUPA. i TO tyle, zero pytań-co? dlaczego, jak?-fajnie no nie;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytałam o tych dłoniach - mam podobnie - też skóra staruszki a do tego twardnieje pęka i boli. ja akurat mam azs i pomaga krem excipial. goi i koi idealnie a do tego nie jest tłusty.
      doopa?? jak się nie obrócić zaFFsze z tyłu ;)

      Usuń
  17. Serdecznie zapraszam na Przydasiowo-Zapoznawcze candy w Skarbnicy Pomysłów :)
    http://skarbnica-pomyslow.blogspot.com/2013/02/candy-zapoznawczo-przydasiowe.html

    OdpowiedzUsuń
  18. wow!!! Ty masz takie drutowe zdolności? fajnie wyszło.
    (a te cholerne literki znowu małe! nieważne już! ;P)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wełnownik śliczny - też lubię takie różńe skrzyneczki-pojemniczki na moje krawieckie szaleństwa :)
    Zapraszam do udziału w moim mini-konkursie:
    http://jocart-pracownia.blogspot.com/2013/02/co-to-jest.html?showComment=1361348937939#c1359862481991687480

    OdpowiedzUsuń
  20. W takiej kominiarce żadne zimno nie straszne :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Swietna kominiarka, ważne że chłopaki chca w nich chodzić. Moje jak nie różówe to sie do niczego nie nadają ;-) Cóż taki etap kolorystyczny ... przeżyliśmy niebieski, przeżyjemy i różowy.
    A gazetownika to Ci baaardzo zazdroszczę, cudny jest!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ty to wszystko potrafisz! Ja za druty nawet się nie biorę - szkoda czasu , wełny i moich nerwów :)
    Skrzynka świetna, te uchwyty ogromnie pomysłowe!

    OdpowiedzUsuń
  23. Gazetownik pierwsza klasa! A fajne kółka widziałam w Prakti..kerze jak szukałam czegoś innego. Zapamiętałam, że jak będę potrzebować to tam ;-)
    Podziwiam kominiary, mnie z drutami nigdy nie było po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  24. Czapka jest po prostu super!!!! Powiem tylko drobną uwagę, która może być przydatna przy następnych wersjach, jak synek będzie rósł. Zrób górną część czapki bardziej zachodzącą na czoło. Zimą zwłaszcza zatoki, podatne są na zaziębienia u dzieciaków i zasłonięte czoło sprzyja większemu ogrzaniu głowy. Poza tym drobiazgiem jestem czapką urzeczona!!! Brawo dla Ciebie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzę, że się zdublowałam w komentarzach :-)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...