Moi mili zaglądacze:

czwartek, 3 października 2013

przerwa w śnieżynkach, porcelanowa łyżeczka i kotka Nokia

Ponieważ całe dnie miałam zdominowane przez te moje koralikowe śnieżynki, nie mogłam z niczym innym poszaleć, ale skończyły mi się koraliki i czekam na nową dostawę, więc mam chwilę ...

No i powstały najprostsze z prostych nowe abażury nad stół jadalniany:







przścieradłowe tuby zastąpiły poprzednie, wykonane na drutach warkoczowe kominy, które możecie sobie przypomnieć TU.

Inspiracją były te cudne proste lampy Koushi-ego:



które pamiętamy też z zaprojektowanego dla Andrei Campi przez Paole Navone domu w Spello




Oczywiście moje to takie drobnomieszczańskie podróbki, ale powiem szczerze, że mąż ( i podejrzewam szersze grono znajomych...) nie doceniłoby bliższej oryginału wersji... co tam wersji... sam oryginał by ich skonfudował totalnie... :-))).





Niewiele rzeczy chciałabym zmienić w moim domku, mało co jest do poprawy, ale jednej baaaardzo żałuje: że zrobiłam ciemne okna i parapety...
Powinny być białe- to ułatwia każdą aranżację...
Na szczęście okna są drewniane, więc będzie można je kiedyś pomalować.... ale oczywiście nie teraz, bo przy całej cierpliwości mojego męża i zrozumienia wszystkich moich "zboczeń" wnętrzarskich, nawet on nie zgodzi się na pomalowanie nowych okien....

A teraz o sklerozie:
niedawno któraś z Was pisała, że szuka porcelanowej łyżeczki do pojemnika na musztardę- napisałam w komentarzu, że mam takową i chętnie wyślę jeśli będzie pasować, ale... nie mogę sobie przypomnieć, kto to był!!!!!
więc teraz zdjęcia rzeczonej łyżeczki ( dla porównania wymiaru gustowna linijka..:-)):



i jeśli to czytasz, Droga Potrzebująca- ujawnij się !!!
I ostatnia sprawa- kotka Nokia szuka domu:



szczegóły u Sentimenti.

I to tyle na dzisiaj... mamy w domciu małą epidemię kataru... ale dajemy radę!!!

całuski serdeczne
ystin

38 komentarzy:

  1. Lampy sa piękne. Niezrozumienie ogółu rozumiem. Mój mąż na wieść o malowaniu szafek kuchennych tylko westchnął 'Maluj sobie-żę-teszCi-się-chce". Jenak projekt rozbudowy zabudowy szafkowej wzbudził w nim dziki opór, który jednak po krótkiej zażartej walce został ... złamany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w łamaniu oporów ( mężowych) jesteśmy przećwiczone...:-)))

      Usuń
  2. Witaj !!!

    Lampy-czy zyrandole zrobilas idealnie.To,ze nie wszyscy wiedza o co nam chodzi i nie "lykajä" tego to juz chyba kazda z nas przerabiala...
    Mnie sie kiedys ktos zapytal ile mi ktos zaplacil,ze zabralam mu z domu ten rupisc - szafe....
    Lampiony-zyrandole sa idealnie zrobione!!!
    Milego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej,to ja szukam takiej łyżeczki :) Byłabym chętna oczywiście.Zaraz napiszę do ciebie maila i się dogadamy.
    Twoje abażury są ładniejsze od tych z inspiracji!!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też się bardziej podobają Twoje mieszczańskie niż te oryginalne - poza tym te oryginalne nie do każdego wnętrza a do dużych loftów lub wysokich kamienicznych mieszkań.
    A okien i parapetów brązowych się nie czepiaj ;-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. normalnie wiedziałm, że to powiesz ;-))

      Usuń
  5. Kochana to Twoje abażury są oryginalne !!! Wyglądają ślicznie na swoim miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Abażury wyszły super i korci mnie zrobienie takiego do swojej kuchni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rób , rób- szybko i łatwo a satysfakcja bezcenna!

      Usuń
  7. Na zdjęciach okna wyglądają pięknie. Nie powiedziałabym, że są ciemne, lecz koloru naturalnego drewna. Taka wersja jest najpiękniejsza i pasuje absolutnie do wszystkiego. Białe okna w moim odczuciu są raczej nudne, przecież to najpospolitsze pod słońcem rozwiązanie. Wszystkie "plastiki" są po prostu białe. Mając ten luksus posiadania drewnianych okien (na co nie każdy może sobie pozwolić) dobrze jest wykorzystać ich naturalną fakturę, zamiast ją przykrywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie to jest kolor, który kiedys mi sie podobał, a teraz juz nie bardzo... oczywiscie zawsze może to sie zmienić....wiem, że to ponadczasowe... ale... z białymi byłoby łatwiej:-)))

      Usuń
  8. Lamy sa cudowne. Bardzo chciałabym ściągnąc, jeśli wolno, ale ciekawa jestem z czego jest stelaż pod tym materiałem... Był gotowy czy wyginałas sama druty? Jeśli to nie kłopot to poprosze o instrukcje do "samodzielnego montażu" :-) Pozdrowienia serdeczne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. metalowe obręcze miałam ze starego gazetnika, ale myślę, że mozna wykorzystać też takie zrobione samodzielnie, albo ze starych abażurów. Moje są prawie identyczne ( dolne nieznacznie większe). najpierw wykroiłam dwa długie prostokąty- krótszy bok jest wysokością abażura. Zszyłam je w tuby i zawijając dłuższy brzeg do środka obszyłam obręcze- zwyką fastrygą... i to wszystko :-)). Zamontowane są na takim krzyżaku z deseczek z otworem w środku przez który przechodzi przewód i utrzymuje oprawkę żarówki.
      Postaram sie w następnym poście zamieścić kilka rysunków poglądowych, dla ułatwienia;-))

      Usuń
  9. Lampy świetne.
    A jeszcze jakiś czas temu żałowałam , że nie mamy ciemnych okien, teraz wiem , że fajnie , że są białe, chociaż plastiki, twoje drewniane, super, pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. Lampy są boooskie !!! proste ale za to mają swój klimat, kiedyś w necie widziałam lampy z lnianym abażurem tylko dół był luzny wygladały trochę jak duchy hihih ale też fajnie...aha i pierwszy link nie przenosi do lamp tylko do kotki :) , a drewniane okna są boskie i szkoda ich przemalowywac :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Lampy świetne i bardzo dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lampy fajne, zapalone robią klimat. Chciałam zobaczyć wcześniejsze, ale przekierowuje mnie do Sentimenti :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładnie u Ciebie :) abażury bardzo komponują się z resztą wnętrza..nadają klimat a przy tym są takie lekkie, delikatne..bardzo mi się podoba.. Niezrozumienie i opory też rozumiem.:)ze mnie narzeczony się zawsze śmieje, że wyżywam się w domu artystycznie na wszystkim na czym się da.. to wzory na ścianie, to zbite lustro naprawione za pomocą suszu.. itd itd na zwykle malowanie ścian ciężko było go namówić bo mieszkamy, że tak powiem w "przejściowym" domu nie na stałe i zawsze twierdzi, że szkoda czasu.. już nie mogę się doczekać aż będziemy na swoim ale wtedy to on będzie drżał od mojego kombinowania hah:D
    kotek śliczny.. szkoda, że fizycznie jest to nie możliwe bo pewnie bym jej pomogła..mam nadzieję, że znajdzie się jakaś dobra dusza dla niej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam taką nadzieję!

      Usuń
    2. U mnie trudno z namówieniem na remonty, trudno się dziwić, malowanie to koszmar, człowiek potyka się o graty i wszystko na łeb leci. W domu jest prościej, można co nieco wynieść na podwórko. Abażurki bardzo sympatyczne, u mnie jest nisko i musze mieć takie krótkie oświetlenie tuż pod sygitem inaczej bym głową waliła:)

      Usuń
  14. Twoje abażury ładniejsze:)

    Kotka cudna, niestety u mnie we wsi sporo chodzi bezpańskich kotków i piesków. Ostatnio sama szukałam domu dla pięknej suczki, owczarka belgijskiego. Wracając do kotki, jest trójkolorowa, zostaw ją u Siebie będzie "przynosiła" pieniążki:) Sprawa sprawdzona! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pamiętam abażury doskonale, bo byłam nimi zachwycona, ale te także wyglądają świetnie - niby prosty pomysł, ale efekt fantastyczny!
    A Nokia pięknie pozuje ;-) Mam nadzieję, że szybko znajdzie nowy dom!

    OdpowiedzUsuń
  16. Inhalujcie się!!! Ja już to przeszłam,a raczej przeszłyśmy i mam nadzieję, że do przyszłego roku mamy spokój.
    Piękne te abażury! Ja chyba straciłam zdolność takiego robienia czegoś z niczego... a może zwyczajnie brak mi czasu. A linijka - czadowa :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, czas jest kluczowoą sprawą...

      Usuń
  17. Nokia jest piękna! twoje lampy też wyglądają ślicznie. Okien i parapetów bym się nie czepiała. Byłoby monotematycznie w zestawieniu z kredensem i stołem, a tak jest różnie, ciepło i przytulnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Aleś to super wykombinowała :))))

    OdpowiedzUsuń
  19. powiem szczerze, też nie doceniam oryginału i Twoje mi się bardziej podobają!

    OdpowiedzUsuń
  20. Lampy Koushi - tak, jak najbardziej, ale daleko nie dla każdego wnętrza. Twoje lampy do tego pokoju pasują idealnie.
    Uśmiechnęłam się kiedy czytałam o ciemnych oknach...ok 10 lat temu moja przyjaciółka budowała dom. Oczywiście że zdecydowała się na ciemne okna (bo moda, bo u sąsiadki, bo nowe, bo tak chce) Prosiłam, przekonywałam do białych - nie i koniec. Już od 2 lat jest posiadaczką BIAŁYCH okien, ponieważ tamte Ją "już zmęczyły" i tak w ogóle "do niczego nie pasowały" :)

    OdpowiedzUsuń
  21. he he a ja zawsze mialam biale okna i teraz marze,zeby wreszcie moc je przemalowac na ciemno :)

    abazury swietne- a tak btw to moj tez by nie zrozumial a jeszcze jakbym miala wydac kase. ostatnio na likwidacji sklepu kupilam swiecznik Ib Laurseena za 10euro (1/4ceny normalnej) i ile bylo gadania,ze kawalek sloika zakupilam :D :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...