Moi mili zaglądacze:

sobota, 22 lutego 2014

IKOSAHEDRON

czyli 20-ścian foremny.
A nawet dwa:


Moje własnoręczne!

Zawsze lubiłam geometrię... wiem, to zboczenie, ale najfajniejsze były dla mnie zajęcia z dawnego, podstawówkowego  ZPT ( pamiętcie?) gdzie były elementy rysunku technicznego, i jednym z zadań było stworzenie z papieru bryły na podstawie jej rzutu prostokątnego:


(obrazek pochodzi stąd)

Dostawało się taki obrazek jak po prawej  i trzeba było zrobić to po lewej.
UWIELBIAŁAM!!!
połączenie matematyki z logiką i handmadem!! ideał!!

Odwrotnie też było fajnie, tylko za łatwo.....

No to teraz też sobie troszkę geometrii w domku natworzyłam.
Na pierwszy ogień dwie bryłki zrobione z ....



Tak właśnie! rurek do napojów...

Przycięte na jednakową długość i połączone sznurkiem  a następnie pomalowane złotą farbą przemieniły się   w te graniastosłupy foremne- ikosahedrony:




Strasznie mi się podobają.

Powstaje też coś jeszcze na tej bazie, ale wymaga dopracowania, wiec pochwalę się wkrótce. Myślę, że cześć z Was może się domyślić, co to będzie.... a może nie?

Ależ mam ostatnio dużo rzeczy do pokazania... normalnie jak nigdy.... i prezenty, i relacje z wizyty mojej przyjaciółki Ani, i tzw. bieżączka.... i przemyślenia filozoficzne...normalnie mogłabym przez tydzień codziennie coś pisać... zamęczyłabym Was!!
A za chwilę będzie wiosna (!!!) i zajęcia ogrodowe zdominują wszystko!

życzę miłego weekendu
całuski
ystin

52 komentarze:

  1. Te same zajęcia uwielbiałam, jak pomyśle sobie że w 5 klasie robiłam drewniane świeczniki, nogi i różne cuda to były czasy ;)
    Bryły dodały uroku parapetowi :D
    :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, się robiło rózne rzeczy, i te pracownie, kuchnie, stolarnie itp.... czy teraz też tak jest?

      Usuń
    2. Wiem, z wywiadów z dziećmi, że teraz już tak nie ma. Biedne dzieci. Autentycznie mi ich żal.

      Usuń
  2. Dziewczyno, jaką Ty masz wyobraźnię!!! Jestem zachwycona tymi cudeńkami! Do głowy by mi nie przyszło, że cos takiego można stworzyc ze słomek!!!! Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie masz szans nas zmęczyć, jesteśmy, zdaje się, nienasyceni:-). Wspaniałe konstrukcje, nigdy nie domyśliłabym się, że to ze słomek. Ja też uwielbiałam te logiczne kombinacje. Lubiłam konstruowanie brył, dobrze mi wychodziło kreślenie ich modeli.
    Chyba coś już przyszło pocztą, tylko nie było mnie w domu. W poniedziałek polecę odebrać. Nie mogę się doczekać:-))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak powinno byc, wysłałam w srodę....
      oj, uwierz, mogłabym zamęczyć.. :-D

      Usuń
  4. jak sznurkiem? ten sznurek we środku? ty jesteś adam s ;-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w środku, w środku, nawet nie trzeba specjalnego sprzetu, sam przechodzi....

      Usuń
  5. Wow!!!Ale fajnowe te twoje ikocośtam ;p Kochana,,jak dla mnie możesz codziennie pisać posty! Z chęcią pooglądam co tam nawymyślałaś a i filozoficzne przemyślenia chętnie poczytam :)
    Miłego!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zobaczywszy pierwsze zdjęcie byłam przekonana, że to nowy sklepowy nabytek z jakiegoś dizajnerskiego i mega-drogiego sklepu. Nie doceniłam Cię :))) Super pomysł i jaka precyzja wykonania. Wspaniała dekoracja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki, Kochana, a to przeciez pomysł znany u nas od wieków: takie pajaki wielkanocne robione ze słomy to nadal żywa tradycja w wielu regionach ;-))

      Usuń
  7. Fantastyczna praca!Podziwiam!!

    OdpowiedzUsuń
  8. ale fajne... piękna ozdoba z tego wyszła... aż trudno uwierzyć, że to tylko słomki... udanego weekendu:)
    ps. dla mnie możesz dodawać wpisy codziennie :)..

    OdpowiedzUsuń
  9. Nieźle! Myślałam na początku, że są zrobione z drewna albo z metalu, a to słomki od napojów!
    Ale masz pomysły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z metalowych- miedzinaych rurek też można- nawet o tym myślałam, tylko koszty nieco wyższe... no i trzeba miec specjalistyczny sprzęt do ciecia takowych... wiecej roboty, po co się męczyć ;-)))

      Usuń
  10. No ja Cie!!!! Aww *.* Nigdy w życiu bym tego nie wymyśliła!!!!! Jak zobaczyłam miniaturkę byłam pewna, że kupione :))) Oficjalnie dołączam do geometrycznych zboczuchów :]

    OdpowiedzUsuń
  11. O jaaa cie, myślałam że to jest jakaś mega droga modna sprawa, a tu proszę- zwykłe słomki. Jesteś niesamowita! Może i ja bym coś takiego zrobiła, tylko nie bardzo wiem jak :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pokażę przy tym kolejnym tworku, ok?

      Usuń
  12. Rewelacja! Jak zobaczyłam zdjęcie byłam pewna że to cudo gdzieś kupiłaś-a tu proszę sama zrobiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajna ozdoba, właśnie jestem na etapie kombinowania "czegoś" na parapet :) U mnie nieco inaczej wyglądały te zajęcie. Dostawałam jakąś mega dziwną bryłę i musiałam ją rozrysować "na płasko" z różnej perspektywy z zaznaczeniem płaszczyzn widocznych i niewidocznych. No,koszmarek ;) Z kolei jak byłam dzieckiem miałam takie rurki z łączeniami do zabawy - to lubiłam :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to było właśnie to "odwrotnie" :-))

      Usuń
  14. Jest w matematyce i fizyce filozoficzna logika i piękno :)))
    Uściski*

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne!!Pasują na parapet!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurczaczek... ale fajny pomysł :) Uwielbiam takie coś z niczego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Za moich czasów niestety nie robiliśmy takich rzeczy, a szkoda. Wyszło super, w pierwszej chwili, jak zobaczyłam miniaturę to myślałam, że to kolejny zakup w Agnetha Home :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A chwal się i zarażaj optymizmem i weną nas wszystkie! Niestety nie mam takich inżynierskich zapędów,ale chylę czoła przed Twoimi ciekawymi yyyyy...ikosa coś tam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super pomysł! Pięknie się prezentują :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. GE-NIAL-NE!!!!!! i tyle. U Ciebie jak zwykle kopalnia pomysłów. NIesamowita jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  21. podzielam w pełni zamiłowania geometryczne i...może dlatego uczę dzieciaki właśnie techniki?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i co? jak to teraz wygląda?
      ale masz fajnie!!!

      Usuń
  22. Relacja z wizyty przyjaciółki Ani myślę, że ważna rzecz :-) Dałabym na pierwszy ogień!! Ale znowu coś fajnego wymyśliłaś!! U mnie ZPT to była raczej porażka. No ale wiadomo wszystko zależy od tego na jakiego nauczyciela się trafi. Bryły cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ups... no takie faux pas!!! jak mogłam!!!!
      relacja będzie jutro :-))

      Usuń
  23. Kolejny sprytny pomysł !
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. żałuję, że nie miałam takich zajęć!

    OdpowiedzUsuń
  25. u mnie już prace na ogródku trwają...
    A do lekcji ZPT - jest co powspominać i za czym tęsknić:)
    oj lubiłam...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...